Czołem, tak sobie siedzę i rozmyślam o swoim aucie, może nie jest najszybsze, najpiękniejsze, najwygodniejsze, ale nigdy nic się nie zepsuło.
Auris 1,6 benzyna, przebieg mam 180tys w 8,5 roku, od niedawna ujeżdża go moja dziewczyna.
Nigdy nic się w tym aucie nie zepsuło!
1. Oryginalne sprzęgło
2. Oryginalna jedna z żarówek stopu! wszystkie kierunkowskazy oryginał
3. Oryginalny akumulator
4. Bateria w pilocie niewymieniana
5. Całe zawieszenie w oryginale - nie wymieniłem żadnych wahaczy, końcówek czy drążków stabilizatora - nawet gonie facetów na przeglądzie, żeby tam porządnie sprawdzali bo mi się nie chce wierzyć.
6. Nigdy nie zaświeciła się jakakolwiek kontrolka z tych usterkowych, żadnych błędów. W sensie ani razu przez 180 tys przebiegu!
7. Nic nie grzebane przy silniku - jedynie świece wymienione, ale to wg książki należy co 90 tys robić.
8. We wnętrzu wszystko działa, nic się nie urwało, uchwyty na kubki chodzą jak nowe
Niech mi ktoś powie, że to kiepskie auto... Ciekawe ile lat jeszcze pojeździ.