@dibo75 przez ostatnie 10 lat jeździłem autem klasy premium... Audi A6 C6 3.2 Quattro. Kosztowało drugie tyle co CH-Rka. I wiesz co? Tam także są problemy np. z silnikami, ale koszty nieporównywalnie większe niż głupi akumulator w CH-R. Przynajmniej nie muszę się zastanawiać, czy czasem rozrząd łańcuchowy nie położy się po 100kkm...
CH-R nie jest autem klasy premium, ale to nie zmienia faktu, że kupując nowy samochód, ma być wolny od wad (szczególnie po to czekałem na polift). Dziwię się Toyocie, że nie wymieni tego aku na jakąś Vartę, tylko za głupie 200 PLN psuje sobie reputację. Bo napęd tego samochodu jest fantastyczny!
A jak już mówimy o premium, to patrząc na mnogość systemów elektronicznych, dochodzę do wniosku, że nie ma sensu wydawać 300k czy 400k na samochód (jeśli za gotówkę, a nie np. leasing na firmę), jak CH-Rka ma większość tych samych systemów i praktycznie nic ponadto. Zawsze w modyfikacjach i usprawnianiu dochodzi się do pewnej ściany. To jak ze smartfonami. Prócz lepszych/szybszych 'bebechów', wiele się nie zmienia. Ten sam system operacyjny, te same aplikacje itd. Mam wrażenie, że powoli mamy z tym samym do czynienia w przypadku samochodów... oczywiście abstrahuję od aut typu Lamborghini, ale je się kupuje 'dla funu'
