Od niespełna roku jestem posiadaczem kupionej w salonie Toyoty CHR GR Sport, a więc samochód na gwarancji. Na początku kwietnia byłem nad morzem i samochód stał nie użytkowany przez około 5 dni. Efekt - siadł akumulator, brak możliwości odpalenia. Telefon do Toyoty - przysłali lawetę. Kierowca podpiął kable ze swojego samochodu do mojego aku i odpalił. No więc sytuacja raczej anormalna przy praktycznie nowym samochodzie, że siada akumulator. W salonie Toyoty powiedzieli, że tak już jest i już. Przedtem przez 6 lat miałem Avensis i takiego problemu nigdy nie było. Teraz obawa o odpalenie samochodu gdzieś siedzi z tyłu głowy. Zamierzam kupić przenośny booster do uruchamiania w sytuacji awaryjnej.
Co moi doświadczeni koledzy proponowalibyście? Myślę, że to powinno być coś niewielkiego (a jednocześnie solidne), żeby można schować pod podłogę bagażnika. Będę zobowiązany za wszelkie sugestie co do zakupu boostera.