Jak szukałem autka, wpadła mi w oko piękna Chr-ka z 2021. Stała na placu u dilera w komisie, to się chyba nazywa "Pewne auto". Poprosiłem o przejazd. Niestety autko nie odpaliło i panowie musieli je przepchać na warsztat.
Ciekawe ile takich używanych Toyotek, nie uruchamianych raz na kilka dni, wita nowych klientów rozładowanym akumulatorem?