Hybryda, jest wyraźnie w podpisie.
Błąd zrobiłem, że wyłączyłem auto. Następny raz nie będę go gasił, przeturla go na neutralu z uruchomionym silnikiem. Zawsze tak robiłem, jak przejeżdżałem przez tą myjnię. Mądry Polak po szkodzie.
Kumpel wozi ze sobą drugi duży aku za siedzeniem z podpiętą końcówką do zapalniczki. Jak mu się problem przydarzy, to wsadzi wtyczkę w port i odpali auto. Jest to jakieś rozwiązanie, ale tylko dla osoby, która zawsze jeździ sama.
Zmienię aku, starter zawsze w schowku i nie ma się co martwić.