Dzięki za podpowiedzi.
Byłem dzisiaj w salonie gdzie kupiłem samochód. Dawniej Fietz, teraz Toyota Centrum. Niestety cena około 730zł. Moja uwaga, że drogo nie wzbudziła w ogóle żadnego zainteresowania ze strony Pana w serwisie. Tak sobie pomyślałem: "warszawka". Oczywiście bez urazy.
Potem zadzwoniłem do Bońkowskiego w Komornikach. Cena taka sama, ale Pan od razu zaznaczył, że to jest cena maksymalna i ostateczna może być odrobinę niższa. Ale nie o to chodzi. Wspomniał o punktach Toyota More, myjni i innych....generalnie widać było, że stara się jakoś klienta przyciągnąć. I ja to"kupuje", w sensie, że takich ludzi trzeba wspierać.
Już drugi raz u Bońkowskiego (też telefonicznie), doradca serwisowy wykazał dużo większa kulturą obsługi klienta i możliwościami rozwiązania problemu niż u Fietza obecnie Centrum. U Fietza było: tego nie da się zrobić, u Bońkowskiego: proszę przyjechać, bo nie jestem pewny, a nasz elektryk sprawdzi co można zrobić. Ostatecznie Fietz zrobił co trzeba przed sprzedażą samochodu. Ale niesmak pozostał.
Miałem nadzieję, że po zmianie właściciela coś się zmieni i chciałem dać im szansę, ale na razie jakoś tego nie zauważyłem. Może mają dużo roboty i im się nie chce. No to mi się zachce podjechać 7km zamiast 800m i pojadę do Bońkowskiego :D