Mam RAVke 2.2 d4d w manualu z przebiegiem 101 tys i jak do tej pory żadnych problemów nie było. Z filtrem cząstek też nic się nie dzieje. Jedynie jak się zasuwa szybko po trasie to wessie trochę oleju. Mój rekord do dolewka 1 l między przeglądami
Nie jest to wada tylko po prostu ten typ tak ma, z resztą teraz w silnikach turbo praktycznie wszędzie ten objaw występuje.
Co do dwumasy, to bardzo wiele zależy od stylu jazdy, a jaka jest średnia to nie wiem. U mnie jeszcze trybi 
Szkoda, że RAVka nie ma już w ofercie jakiegoś dobrego diesla ale widać ewidentnie, że stawia na hybrydy i w nich widzi oprzyszłość. Poza tym jest liderem w tej grupie. Z drugiej strony chcesz super diesla to masz całą masę innych suvów, od vw, audi, bmw po volvo.
Każdy silnik będzie wył jak się go wkręci na obroty. A tu tu różnica że wyje jednostajnie a nie ze zmienną częstotliwościa przy zmianie obrotów/zmianie biegu.
Mi to koło tylka lata. To cecha nie wada. Jakby narzekać że silnik elektryczny nie robi brum brum.
A lista zalet jest raczej długa - od spodziewanej żywtoności układu napędowego i nakladów na jego utrzymanie w perspektywie takich 10lat, po możliwość wjazdu do centrum miast (obecnie w UE a pewnie kiedyś i u nas), po komfort jazdy w porównaniu do silnika ON.
Ja latem byłem hybryda w chorwacji. Na auostradach zagramanicznaych predkosc dozowlona + 5-10km. Koło 8l/100 wziął.
Zdecydowanie gorzej jest zimą. Teraz na dojazdach S-ką do Wawy (10km) plus trasy miejscko/podmiejskie, wychodzi 8+ Latem było 7-.
Diesle 2.2 4x4 który się rozbił nigdy niekasowane srednie zuzycie miał 7.5. Hybryda ma po 30.000 7.1/100. Wiec koszt paliwa taki sam, spodziewana trwałość duzo wieksza, komfort jazdy duzo wiekszy, skrzynia awtomatyczna,
2.2 ON też mi siorbało olej, raz przed samym przegladem zapalił się lampka ostrzegawcza pod górke i dolałem z pół litra.