Chyba nie będę lubiany w ASO bo znalazłem kolejny problem.
Od tygodnia zaczął pojawiać się u mnie dziwny dźwięk, który brzmi jak transformator wysokiego napięcia lub wentylator. Takie bzyczenie. O ile w kabinie jest to delikatnie słyszalne o tyle jak się wysiądzie i podniesie maskę to już słychać konkretnie. Dźwięk dochodzi z okolicy turbiny, chociaż raczej objawy na nią nie wskazują bezpośrednio.
Od razu mówię, że sprawdziłem czy to aby nie jakiś plastik wpada w wibracje. Jednak nawet jeśli to po zostawieniu go na luzie na niskich obrotach problem powinien zniknąć, a jest to jednostajny dźwięk.
Tak powinno być
https://drive.google.com/open?id=0B7l-axv2NiMMTmRQUkp4MllUeVE Tak jest
https://drive.google.com/open?id=0B7l-axv2NiMMTjFUOWQ4NEllZUUProblem jest tego typu, że jeszcze nie znalazłem zależności powstawania problemu. Pojawia się podczas jazdy i po przegazowaniu ginie, jednak nie zawsze.
Jeśli już się włączy to po zatrzymaniu auta i zostawieniu go na obrotach jałowych ( ok 700-900 obr/min) ) cały czas dźwięk jest bez zmian, więc w tym wypadku turbina chyba nie będzie winna. Po delikatnym przygazowaniu dźwięk znika i się nie pojawia ponownie. Wiem, że silniki 1.2 Turbo nie są popularne jednak skoro może to nie ona to może komuś się coś takiego pojawiło.