Ależ skąd.� Jedynie dostosowuję styl do poziomu rozmówcy ;-)
To że używam zimy w zimę to jest zły poziom gdzie musisz zejść ze stylem ?
To że zrobiłem test to też jest zły poziom ?
To że tych testów wykonywałem sporo na różnych oponach to jest złym poziomem ?
Wolisz relacje pana Kowalskiego "a mnie się dobrze jedzie" ? Wtedy Teój styl będzie git ?
Technika zachowuje się zgodnie z prawami fizyki, nie logiki.
Dlatego mam zimę mam corolle i opony zimowe. A latem założe letnie.
Dlatego w aucie które robi trasy 10km.dziennie ma All i tyle.
W przeciwieństwie do Ciebie, miałem okazję wielokrotnie jeździć po śniegu Aurisem Hybrid TS, i jakoś nic się nie stało.
Super parametr "nic się nie stało" to te Twoje zasady fizyki

W kwestii warunków w których przyczepność jest najważniejsza - możesz być pewny, że utrata przyczepności przy hamowaniu ze 140 km/h� na zimówkach na suchym asfalcie w ciepły dzień w końcu marca może mieć o wiele poważniejsze konsekwencje niż utrata przyczepności przy hamowaniu z 40 km/h na całorocznych na śniegu
Tym co jeżdżą szybko na zimówkach w lato można powiedzieć to samo co tym od all na śniegu.
Nikt jednak nie ma odwagi podjąć tego tematu, niektórzy wolą przytaczać opowieści o kręceniu bączków na śniegu ze szwagrem na pustym parkingu - ich sprawa.
Wiele osób nie podejmuje tematu żeby nie słuchać jak to inni muszą być głupkowato niemili bo majá inne zdanie.
Do tego nie przerabiaj sobie czegoś czego nie napisałem.
Napisałam że na ośnieżonym parkingu ustawiłem dwa auta i zrobiłem prosty test ruszanie, hamowanie i skręcanie a nie pisałem o "kręceniu bączków". I auto które teoretycznie nie powinno normalnie ruszyć zrobiło to szybciej niż auto które test ruszania powinno zdać na 5.
Jestem odporny na różne doznania w różnych autach i ale nawet w zwykłym sedanie jakim jest corolla która u mnie spędzi zimę lubię czuć pewność prowadzenia.
A niestety dużo jeżdżę.
Dla tego ja jeżdżę na zimówkach cały rok bo po latach doświaczenia w zimowych warunkach przyczepność zimowa jest najważniejsza mimo że zimy raz jest 3 miesiące w roku innym razem 3 tygodnie
W autach które były używane sporadycznie też mi się nie chciało zmieniać zimy na lato tym bardziej że łatwiej jest jechać latem 110kmh bez spinki niż w śniegu na kiepskiej oponie 30kmh
