Pobór prądu powinien być poniżej 0,1A, a najlepiej poniżej 0,05A. Dla porównania mam BMW 5er E39 z całym mnóstwem elektroniki i po zgaszeniu stacyjki i wyłączeniu wszystkich lampek jest 0,6A, ale po 15 minutach cała elektronika usypia się i spada do 0,02A (przy pracującym alarmie). Nie wiem po jakim czasie usypia się elektronika w Toyotach.
Jeśli wartości są powyżej 0,1, to oznacza, że coś mocno pożera prąd, albo gdzieś jest zwarcie. Jeśli ktoś sporo jeździ codziennie, to nie zauważy problemu, bo akumulator będzie regularnie doładowywany, ale jak auto postoi dłużej, to już go bez kabli nie odpali (przy 0,5A wystarczy niecały tydzień, żeby totalnie rozładować aku 80Ah, a w praktyce pewnie 4 dni).
Pomiar można wykonać przy otwartym bagażniku, jedynie trzeba "oszukać" zamek i krańcówki (jeśli są), że bagażnik jest zamknięty. Ewentualnie wpiąć miernik i ustawić na niego kamerkę z latarką, wszystko zamknąć i wrócić po 30 min.
Jeśli zużycie nadal spore, to trzeba kolejno wypinać bezpieczniki sprawdzać czy spada zużycie.