Witajcie,
Ja swoją RAV-kę 2WD w hybrydzie leasingowałem w marcu tego roku z poprzedniego rocznika (coś się udało zejść cenowo). Przejechane już około 20 tyś, więc coś tam mogę wymisiać, co mi się wydaje. "Spadłem" na RAV-kę z poprzedzających nią 2-ch Q7-emek (łącznie z 10 lat jazdy nimi), więc przyzwyczajony jestem do komfortu jazdy i to bardzo. Gdyby nie Rav-ka 3 generacji mojej staruchy, którą odprowadzałem jedynie na tankowania i myjnię, to bym nie spojrzał a tak .... kiedy charakter mojej pracy zmienił się od ganiania po kraju i Europie na częściej wokół komina, niż autostrad, których nie unikam oczywiście, no to odpaliłem YouTuba, wpisałem co trzeba, wypadł "Pertyn ględzi", który opisał (a zrzędą jest straszną) RAV-kę tejże 4 generacji, jako odkrycie i że ach i ech. No więc mam. Pierwsze co in plus mnie spotkało, to komfort, który absolutnie nie ucierpiał vs. Q7. Mówię poważnie a wiem, co gadam. Oczywiście różnica w ciągu na bramkę jest nieporównywalna, ale nie po to jest RAV-ka, aby zrywać się spod świateł. To mi zresztą nie było potrzebne i poprzednio i obecnie, zostawiam to młodym frajerom.
Natomiast to co mnie zaskoczyło zdecydowanie, to dynamika już rozpędzonego do 70-80 km/h auta po naciśnięciu w opór. Faktycznie nie odczuwam wtedy dyskomfortu a koła z napędem tylko na przód potrafią się nawet wtedy z asfaltu na sekundkę zerwać. Wejście na 120 km/h jest natychmiastowe. Bardzo przydatna cecha. Jak to te inżyniery zrobiły nie wiem, bo owe 218 KM to wcale nie tak dużo owsa na taką budę. Ja jeżdżę li tylko na ustawieniu NORMAL zaznaczam.
To że się trzeba nauczyć tym podwójnym napędem jeździć, to już pisaliście, wiadomo. In minus jakość radia. Ja słucham po W-wie i wokół komina tylko Antyradia i jest tak sobie, zrzucam to jednak na jakość samego słabego chyba radia Toyoty, natomiast przejście na Spotifaja, czy po kablu z Iphona, czy po bluetooth'ie udowadnia po co w nazwie postawili: JBL Eddition. Naprawdę więcej niż oczekiwałem.
O tym, że w tym ustrojstwie wygodnie się siedzi i nie ma się do czego czepnąć każdy kto ma - wie.
Odnośnie spalania, ja po wyjeździe z salonu pierwsze co zrobiłem to po 0,2 więcej od zaleceń. W Efekcie na Normalu od 5,4 - 6,2 L/100 wokół komina, 6,2-6,4 na expresówkach 120-130 km/h, 7,7 - 8,4 autostrady 140-150 km/h, jak zapier .... bo muszę a nie chcę' to przekraczam swobodnie 10L powyżej 170 km/h. To widać, jak to wzrasta wręcz niesamowicie po dodaniu każdego 10 km/h więcej.
Wyniki podaję tak od do plus minus, bo raz jest z wiatrem raz jest pod wiatr. ot i tak. Zresztą podobnie jak większość z Was zauważyła nie da się miarodajnie takich testów wykonać, bowiem bez względu na godzinę zawsze znajdziemy te 10-20 TIR'ów, które zaczynają swoje "gonitwy" całymi kilometrami długich taśmociągów a na koniec ten cholerny biały Van i tak się wtoczy. Przestałem już z tym walczyć, migać, trąbić, włączam muzyczkę i ładuję bateryjki.
Zmierzając do brzegu muszę jeszcze o jednej rzeczy nadmienić. Ta RAV-ka jest pierwszym moim samochodem, w którym cyfrowo wyświetlane km/h zgadzają się z faktycznie mierzonymi przez GPS (Janosik). Zawsze dotąd miałem niedowartościowanie na skali obrotomierza z faktycznymi.
Reasumując: A good price to performance przynajmniej po ponad półrocznej znajomości, nie mam uwag a tym, którzy proporcje autostrad i expresówek maja poniżej 50% w stosunku do jazdy wokół komina mogę szczerze doradzić. Oczywiście nie każdy potrzebuje na tyle dużej budy. Tym się ciężej parkuje w massmarkecie niż Yaris'ką, ale jak sobie pomnę swoje Q7-ki to dopiero bywało wyzwanie ...
Szkoda tylko, że ten nasz towar jest tak chodliwy u "chłopców z miasta". Nie lubię pustego miejsca gdzie zaparkowałem. Nikt pewnie nie lubi, no ale GAP'a i nadzieja, że tym razem moja kulka nie wypadnie z bębna maszyny losującej.
Pozdrawiam Wszystkich od RAV-ki,
Zdrowych i Spokojnych Świąt,
TZ