Tak mi się wydaje, że powstały podczas mycia i przygotowywania auta do odbioru. Chyba, że wydarzyło się coś po drodze... Auto zamówione w listopadzie, do odbioru miało być końcem grudnia. Z mapki śledzenia zamówienia wynikało że 28. XII dojechało do Polski. Na odbiór byłem umówiony 5.I jednak ta data została przełożona przez salon na 13.I. Ten czas i przekładanie terminu odbioru auta wydaje mi się podejrzany. Lakiernik Toyoty podał mi dwa rozwiązania polerowanie, które jednocześnie odradził, ponieważ to jest ingerencja w lakier oraz zapastowanie i na tę opcję się zdecydowałem ale czy to jest normą ? Handlowiec Toyoty powiedział, że większość aut przybywa do nich w takim stanie lakieru i to jest normą w co mi jest ciężko uwierzyć. Dodał, że na mojej wersji lakieru ( Auris Selection Pasion - lakier specjalny Tokyo Red - dopłata 3 tyś do lakieru) jest to szczególnie widoczne. Jest to moje pierwsze auto z salonu i wydawało mi się że powinno być tzw igła. Takie kółka to zrobiłem sam w poprzednim aucie na myjni bezdotykowej jak użyłem szczotki i zatarłem piaskiem ale nie dam wiary, że w autoryzowanym salonie Toyoty tak przygotowują auta do wydania, że popełniają prozaiczne błędy w myciu...