Piszę tutaj bo użytkownicy Aurisów są bardziej aktywni od użytkowników Corolli oraz jest Was po prostu więcej. Otóż któregoś pięknego wieczora zamknąłem sobie zamkiem centralnym drzwi, a następnie z "palca" odryglowałem przednie drzwi, wysiadłem, zamknąłem auto, lusterka się złożyły - czyli wszystko ok. Po powrocie, otwieram auto, wsiadam i oczom nie wierzę - lusterko od strony kierowcy otworzyło się o 180 stopni

. Czyli było wygięte, jakby ktoś przechodził i w nie uderzył. Złożyłem lusterka i otworzyłem ponownie i to samo. Zamknąłem drzwi centralnym, złożyłem lusterka, odblokowałem drzwi, potem lusterka i było ok. Od tego czasu co jakiś czas lusterko z mojej strony otwiera się zbyt szeroko. Czy ktoś z Was spotkał się z podobną sytuacją ?