nawet swego czasu woziłem fragment ustawy w samochodzie ale gdzieś się to zawieruszyło przy sprzątaniu...
chodziło mniej więcej o to, że ledy nie są homologowane do aut, gdzie fabrycznie ledy nie występowały, ale np. w autach gdzie na wyposażeniu mogłeś mieć ledy, możesz wpakować taką żarówkę led, byle ta żarówka miała "swoją" homologację".
Problem zaczyna się, gdy żarówka (najczęściej chińska) nie ma żadnych homologacji certyfikatów itp... (a np. takie oryginalne philipsy mają już certyfikaty).
Wtedy teoretycznie nie można ich używać na drogach publicznych.
Jednak ułomność polskiej ustawy polega na tym, że każda żarówka ma swoje fabryczne oznaczenie, H4, HB4, HIR2, itp... co niejako już jest fabrycznym homologowanym oznaczeniem żarówki zastosowanej w danym aucie, a ustawa przewiduje, że można w oświetleniu auta można zastosować zamienniki, a jeśli żarówka ma wybite oznaczenia, gdy np. mamy HIR2 i na pudełku, na żarówce są wybite symbole HIR2 to już możemy mówić o zamienniku fabrycznej żarówki

Jeszcze w Corolli E12, gdzie w zasadzie nie powinienem stosować ledów ze względu na zwykle odbłyśnikowe lampy (ledy tylko do soczewek) dwa razy wykręciłem się dzięki temu zapisowi od zabrania dowodu - po stosownym okazaniu fragmentu ustawy. Na przeglądach nigdy nie miałem problemów.
Wiecie, to jest tak jak np. z ładowarkami i kablami do telefonów... producent zaleca stosowanie oryginalnego kabla, oryginalnej ładowarki, bo zamienniki mogą uszkodzić telefon (zwłaszcza w iPhone'ach) ale i tak większość kupuje zamienniki, które działają, ładują, a trzeba mieć naprawdę farta, żeby uszkodzić w ten sposób telefon.