Wiem, że hybryda (i w ogóle elektryki) inaczej rozwijają moc, ale mimo wszystko 130KM (czy tam kilka więcej), to moim zdaniem trochę mało jak na współczesnego kompakta o masie 1,2-1,4 t (to daje jakieś 10kg/1KM). Owszem, do miasta wystarczy, ale poza miastem to zawsze będzie przymulony samochód i powyżej 100kmh w tych autach naprawdę nie ma czego szukać.
Sam zwykle jeżdżę spokojnie, ale lubię mieć czasem do dyspozycji nieco większą "stadninę" (5kg/1KM to już naprawdę jeździ, chociaż 7kg/1KM też byłoby ok). W Yarisie II mam 86KM i jak dla mnie to to auto już powyżej 80kmh przestaje reagować na gaz, ale Yaris to mieszczuch i w tym jest idealny. W drugim aucie mam tych koni znacznie więcej, ale rozważam zastąpienie go właśnie Aurisem. Ale 130KM i ten dziwaczny automat w benzynie powodują, że nie kupię tego auta. Hybryda wiele szybsza nie jest (mam wątpliwości czy w ogóle, bo przecież jest cięższa), do tego 10k pln droższa, co mnie też nie przekonuje (spalanie mam gdzieś przy moich przebiegach 10k km rocznie) i nie ma wersji plug-in (tu akurat Toyota zostaje mocno w tyle, mimo że była/jest liderem w sprzedaży hybryd i w ich wprowadzaniu).
Stąd koncepcja 180KM Aurisa bardzo mi się spodobała, bo to już silnik rozsądny i w miarę wystarczający. Konkurenci wsadzają takie silniki, tylko albo wyglądają jak po dresiarskim tuningu (Civic), albo budzą usterkowe wątpliwości (Leon/Octavia). Więc "nudny" Auris z jeżdżącym silnikiem i dobrym automatem moim zdaniem byłby hitem.
O Camry słyszałem, że mają wprowadzić - można powiedzieć tylko jedno: WRESZCIE!!