Myślę, że nie macie racji. Temperatura silnika nie ma tu nic do rzeczy, bo liczy się temperatura środowiska wymiany energii cieplnej chłodnicy klimy. Czyli powietrza atmosferycznego. To jest zabezpieczenie przed zalodzeniem, rzecz naturalna we wszystkich instalacjach klimy samochodowych (i nie tylko). W żadnym samochodzie klima nie uruchomi się poniżej pewnego progu temperatury powietrza atmosferycznego. Ten próg bywa różny, czasami jest to +3C czasami +5C.