Poprzednia rav4 siostrzenicy nie różni się jakoś bardzo technologiicznie, a ma władnie 8 lat i ZERO problemów.
Ja miałem Rav4 2013 od nowości. Miałem niesławny silnik 2,2 d4d 150 kM. Co prawda najgorszy był d-Cat, z piątym wtryskiwaczem paliwa w wydechu, ale generalnie zdarzały się w dieslach wypalenia uszczelki pod głowicą, co kończyło się kosztownym remontem rzędu 15 tys zł. Przejechałem 149 tys bez żadnej, najmniejszej nawet awarii. Samochód był tylko na okresowych przeglądach co 15 tys km. Przed odbiorem hybrydy sprzedałem diesla rolnikowi z Mazur i wiem, że nadal śmiga bezawaryjnie i jest mega zadowolony. Lekko zaczęły stukać przednie łączniki stabilizatora, więc przed sprzedażą wymieniłem, bo nie lubię sprzedawać komuś niesprawnego samochodu. Stabilizatory kosztowały 150 zł za komplet. Jedyna "awaria" po 8 latach. Mechanik powiedział po wyjęciu łączników, że mam muzyczny słuch, bo on by jeszcze tych łączników z rok nie wymieniał:)