W większości ludzie nie rozumieją, że ceny używanych samochodów marek premium spadają ale ceny ich serwisów nie. Nadal są cenami premium.
O tak, tak! Tak jest, trafione w punkt.
Nie rozumiem ludzi, którzy kupują drogie samochody "ponad stan", dla szpanu "przed sąsiadami", potem przerabiają na gaz, serwisują je u Pana Wacka przy moście i oszczędzają na wszystkim - częściach, kupują badziewne zamienniki itp. dziwiąc się, że się sypie...
Ja mam podejście takie, że kupuję samochód, na jaki mnie naprawdę stać - i wliczam w to nie tylko jego cenę, ale i serwisowanie w ASO, firmowe akcesoria, oryginalne części etc. Jestem na poziome RAV4 - to kupuję RAV4, chociaż mógłbym kupić coś z wyższej półki. Ale bym go nie utrzymał na oczekiwanym poziomie - jestem za biedny. Po prostu.