Wrócę jeszcze do tematu konieczności rozgrzewania hybrydy...
Otóż w hybrydzie z rozgrzewaniem musi być gorzej niż w zwykłej benzynie, bo spalina hybrydy jak już osiągnie minimalną temp. dla działania silnika elektrycznego nagrzewa się... wolniej niż "zwykła" spalina, bo nie jest cały czas obciążona ( np. w mieście). I kabinę też nagrzewa wolniej...
Tu przydałby się patent z silników 1.0TSI volkswagena, który to ma znacznie skrócone nagrzewanie, bo kanały wodne są zintegrowane z kolektorem wydechowym, mam takie auto służbowe i jestem mocno zdziwiony, bo na zimno (zero stopni) po pokonaniu ok 1,4km w mieście, bez zatrzymywania jest równe 50 stopni temp. silnika- to bardzo szybko, nie widziałem żadnego innego benzynowego auta które by się tak szybko nagrzewało.