W ogóle nie zawracaj sobie głowy sezonową zmianą opon, zabawą z dwoma kompletami kół, itp.
Za to baw sie w wyważanie, zamianę przodu na tył a potem odwrotnie...
Nigdy nie wywazalem wielosezonow więcej jak przy ich montażu. Jeździłem ponad 10 lat i jeżdżę nadal na kolejnym komplecie.
Tylko RAZ dałem się namówić na zamianę przodu na tył i to był największy błąd bo opony zaczęły hałasować z powodu innego nacisku, myślałem że się ułoży ale nie.
Wrocilem jak było i problem zniknął.
Wywazac nie trzeba wcale. Nic się nie dzieje bo dlaczego miałoby się dziać?
Wielosezony po 3 max 4 latach i 60k ich przebiegu i tak nadaja sie z reguły na śmietnik a zużycie bieżnika wcale nie jest jakieś wielkie aby trzeba było robić przekładki. Po prostu guma twardnieje i tu bieżnik nie pomoże już zimą.
U nas rano trzebaby zimówki mieć a po południu letnie. Stąd kompromis jest zasadny.
Dawno temu jeździłem na Verdesteonach Quatrac 3.Później na Dębicach Navigator, Imperiale, Michelin Crossclimat i teraz na 2 autach mam Goodyeary 4 seasons.
Wg mnie te ostatnie są najlepsze z tej całej gamy ale też trudno porównywać model aktualny z modelami sprzed lat ale jakościowo GY wg mnie wypada najlepiej.
Najgorsze byly Debice. Tragedia nie opony.
Pirelli SF3 również brałem pod uwagę ale jednak wybór padł na GY.