Raz sobie popatrzałem na duży przegląd który trwał 3,5 godziny. Wszystko szło stuknąć w godzinkę. Tylko głupio za godzinę pracy kasować 1100zł, więc pracownicy przetrzymują auto na podnośniku, gdzie więcej ich na stanowisku nie ma niż są. A jak przychodzi do rozpracowania hybrydy, to odzywa się w nich wtedy dusza wymieniacza modułów czyli nie potrafia nic zrobić (przypadek baterii padniętej i auta które kilka miechów stało w serwisie).