Ocynk to stara technologia zabezpieczania auta. Istnieja rowniez inne rownie skuteczne.
Jakie? Te wszystkie inne możesz dołożyć do ocynku, odwrotnie nie da rady.
Pozwolę się narazić

za 3 grosze w dyskusji.
Od lat kilkunastu istnieje "szkoła psucia" w każdej dziedzinie około naszego życia.
W każdym obecnie masowo produkowanym sprzęcie jest zadana trajektoria / w czasie użytkowania np pralka TV i auto... takim czasem życia jest np w aucie karoseria w TV itp elektronika a szczególnie tranzystory.
Tak, Mercedes o mało nie zbankrutował produkując W123 i 124. Poprawiono to ewidentnie w W210. Volvo podobnie : seria 240/740/940 (poprawiono w 850), Camry gen III a nawet Trabant (nie rdzewiał a gnił). Auta mało się psuły, serwisy narzekały na mały przerób i zarobek. Coś trzeba spier...ć, więc używano do tłoczenia profili blach tzw miękkich, które - odkryto b.szybko się utleniają ale za to ładnie obłe kształty się kształtuje..
Typowego ocynku jak na znakach drogowych niestety

nie uświadczysz na aucie. No możesz kupić duraluminiowe AUDI lub odkopać technologie produkcji kadłubów Polskiego Bombowca Łoś i zostać bogatym

(III rzesza nie potrafiła odtworzyć składu stopu aluminium !) także...
Fiaty UNO, VOLVO - np szły przez kąpiele z farbą zawierające inhibitory w tym cynk, ale typowo jak śruby - ogniowo lub połacie na znaki nie było stosowane (ja się nie spotkałem). Owszem były w autach elementy aluminiowe w karoserii lub z platyku np Volvo tylna pokrywa, Fiat TIPO tylna pokrywa. Dlaczego? No bo miało auto być odciążone a jak siłowniki się wysrały to by melonika nie zgnieść przy załadunku.
Auta po-cynkowane zalecało się okresowo sprejować bitumem, podobnie jak sprzęt wojskowy czy ciężki budowlany. Technologia antykorozyjna jak na statkach nie pomoże, gdyż musi być ogniwo tzn musi być ciecz a auto w cieczy nie pływa non stop.
Dlatego bitumy położone po złożeniu auta pozwoliły producentom "przetrwać" czas gwarancji ale nie przekroczyć założenia że po ok 5-8 latach nic się juz nie opłaca naprawiać tzn montować, bo obecne konstrukcje naprawia się przez wymianę elementów lub podzespołów. Nadto czas i ilość wytworzonych podzespołów do napraw jest ograniczona. Tłumaczyć raczej nie trzeba czemu.
VOLVO 940 które częściej obecnie używam naprawie (podpieram się rzeczywistym przykładem, a nie poczytaj-kowymi bełkotami forumowymi) na drodze za pomocą kilku prostych narzędzi, natomiast jakieś blu hybrydy non stop smog od zużytych pierścieni ni huhu nie jest przyjemnie i łatwo. A czemu ? - jak nie wiadomomo czemu to chodzi o ???? ---------------$
Dodatkowe systemy wspomagające ? są zwolennicy i przeciwnicy.
Niedługo zapewne będą latały drony mocowane na dachu auta - to dla tych co lubią melepetowe gadżety, a dla normalnych aut jest system ciesz się jazdą odpoczywaj w aucie, a jak zasypiasz zrelaksowany jest system antyprzysypiajacy - przypier... z liścia od pasażera. Takich systemów pobudki w nowej kosmicznej technologi nie uświadczysz....ale zapłacisz za nia srogo pieniędzy. Tylko po co i komu ma to pożytkować ? i skąd wiedzieć kiedy system się popsuje bo kuna nadgryzła kabelek od systemu wspomagajacego hamowanie. Zresztą taki system nie pomoże jak założysz tanie zamienniki hamulcowe, wtedy cyrk jest na bank szwajcarski....