Chitem nie będzie, ale hitem może już tak

.
Moda jest na te suvy, a jak moda to wiadomo…
Dla mnie takie auto jest ok ale jakbym mieszkał w alpach. W Polsce może w Bieszczadach albo w górach, bo tam z odśnieżaniem ciężko.
Miałem kiedyś Navarę, zainwestowałem w metalowe zderzaki, lift, wyciągarkę itp. i zorientowałem się, że każdy zjazd z drogi głównej to teren prywatny albo szlaban nadleśnictwa. W Bieszczadach to już w ogóle z drogi głównej nie zjedziesz.
I cały czas się pytam, gdzie te ekooszołomy, przecież taki suv to więcej co2. Najlepiej to widać w przypadku elektryków, różnica w spalaniu jest ogromna. Nie bez powodu Tesla zaczęła od niskich aut…
A jak się ma problemy z wsiadaniem to ja bym polecał fizjoterapeutę, bo jak się człowiek odzwyczai od podnoszenia tyłka, to w końcu z WC się nie podniesie

. Koleżanki i koledzy więcej ruchu nikomu nie zaszkodziło.