Jak kupiłem swoją GLi to od razu pomyślałem co zrobić z pokrowcami. Są trochęprzybrudzone i nie wiadomo co poprzedni właściciele na nich robili.
1) Zdejmowanie fabrycznych
Zauważyłem, że te orginalne, fabryczne mają zamki. Próbowałem zdjąć prawy. Zdjąłem prawie cały ale są tam takie żyłki z pogrubieniami (przymocowane do pokrowca). Te żyłki przechodzą przez takie metalowe druty (w ten sposób pokrowiec jest umocowany). Nie byłem w stanie zdjąć tej żyłki, tzn. bałem sięrobić to na siłę. Zamontowałem z powrotem. W przypadku lewego pokrowca jest jeszcze większy problem bo jest po prawej stronie taka wajha do regulacji podparcie podlędźwiowego i przez to chyba nie da sięzdjąć??? Czy ktoś wie jak to zdjąć. Z tylną kanapą jeszcze większy problem. Wyprałoby sięi po kłopocie. Na wszystkich czterech zagłówkach pokrowce zdejmują siębez problemu i można je wyprać w pralce.
2) Kupno nowych
Poszedłem do ASO, oczywiście najpierw (jak zwykle u ignorantów), że nie ma samych pokrowców tylko całe siedzienia, potem pokazałem panu zamki w samochodzie, że sięje odsuwa i chyba można zdjąć, więc pan z powrotem do swojego EPC, nr VIN itp.... Znalazł. Cena: 1400 zł za jeden (przedni).
3) Elektrostatyka
Dodatkowa sprawa to jest elektryzowanie się(pokrowiec + odzież), które u mnie występuje, czy ktoś wie jakie pokrowce są "antyelektryczne"?
4) Producenci pokrowców.
Słyszałem o zakładzie w którym szyją pokrowce "na wymiar" do konkretnego modelu. Facet mówił, że mają wiele rodzajów materiałów i kolorów do wyboru włącznie z najdroższymi materiałami, które są stosowane fabrycznie w droższych samochodach:
LEW-GAL, (32) 639-0772, 41-303 Dąbrowa Górnicza, ul. Morcinka 12.
Niestety nie korzystałem jeszcze z ich usług; mam zamiar. Te od Kegel-Błażusiak to wydają siętandetne, poza tym nie mają "na wymiar", a to dyskwalifikuje pokrowiec.
Lew2