Ja sie tylko utwierdzilem w przekonaniu, ze AŚ jest g.... wart :D
Rozumiem, ze mozna miec inne zdanie na temat samochodow, ale takie krzaczki jak podpisanie starletki jako micra, pomylenie mocy silnika oraz rodzajow silnika wystepujacych w starletce (w tej budzie ktora opisuja niegdy nie bylo silnika 2E-E), te przeglady i jeszcze pewnie pare innych burakow by sie znalazlo, swiadczy tylko o braku profesjonalizmu redaktorow...
Swoja droga nigdy nie slyszalem o wysokich pozyjach micry w testach bezawaryjnosci, natomiast starletke mozna tam ogladac regularnie...