Po splanowaniu i Chipie już może sięcoś pod względem awaryjności zmienić??
Japonczycy wypuscili dwa silniki 2.0 do cariny (pomijam turbo). Jeden z zalozenia ekonomiczny FE, drugi z zalozenia usportowiony GE. Charakterystyke ich pracy dopieszczali nie poprzez oprogramowanie, lecz na etapie projektu mechaniki. Szeroka glowica, inne korbowody i takie tam pierdoly.
Proby podciagniecia mocy FE, albo poprawy ekonomiki i elastycznosci GE sa raczej malo sensowne i niezgodne z "dusza" tych konstrukcji. Efekt bedzie taki, ze "pilujac" 3S-FE pozbawi sie go jego atutow, nie uzyskujac w zamian osiagow 3S-GE. Otrzymamy 3S-Fuj ;-)
Filtr sportowy - szmery ssania powoduja, ze subiektywnie zyskuje sie duzo. Stopery i hamownie sa juz zdecydowanie mniej optymistyczne... Poprostu dolot jest w tych silnikach calkiem starannie zaprojektowany. A konstruktorzy slyszeli o rezonansach i innych tam doladowaniach dynamicznych.
Chip - 5KM? To i tak optymistyczne. Niestety, taka prawda... Ile to bedzie, 0,05s od 0 do 100? 2km/h V-max. Moze i tak, kto wie? Ale badzmy optymistami... ;-)
Wydech - Teoretycznie mozna troche zyskac, ale wydech musi byc dobrze policzony a pozniej wziety na hamownie i... zrobiony prawie od nowa

Wydech z polki sklepu tuningowego raczej bedzie sie miernie sprawdzal. Owszem - moze ladnie burczec, ale realne jest ryzyko pogorszenia osiagow.
Zawieszenie - Tutaj mozna poszalec, ale bezmyslne utwardzenie i obnizenie nie zawsze jest dobre. Trzeba sie liczyc z nadmierna pod/nadsterownoscia, takim rozkladem mas/twardosci i sztywnosci, by auto nie podnosilo w szybkich lukach wewnetrznego kola napedzanego (chyba, ze skrzynia zeszperowana). Trzeba tez (pamietajac o nierownych drogach) starannie zestroic sprezyne z amorkiem, chyba ze ktos lubi prowadzic pileczke ping-pongowa... Rozporka chyba nie koniecznie na poczatku. Toyota jest dosc sztywna.
Ale...
...kto by tam mnie sluchal :lol: