Po ponad dwóch latach uzytkowania Prusaka doszedlem do wniosku, że należałoby się zająć wyglądem silnika, bo się z deka przykurzył

jak pomyslałem tak uczyniłem, i w niedziele zrobiłem sobie "dzień z Prusaczkiem"

wymienilem filtry powietrza i kabinowy, wyczyściłem środek, w ruch poszedl odkurzacz, wymiana żaróweczki oświetlenia tablicy...generlanie kosmetyka

no i oczywiście czynnośc główna czyli czyszczenie silnika

poczytałem troche na forum, ale żadna z metod nie przypadla mi do gustu (a tym bardziej nie przypadla by do gustu Prusakowi

) zatem naszykowałem sobie duuużo uniwersalnych nawilżanych chusteczek do czyszczenia i odkurzacz

(po wszystkim doszedłem do wniosku, że jeszcze pędzelek by sie przydał, ale z tego skorzystam nastepnym razem

)
i tak, silniczek PRZED:

i PO ok 45 minutach:

na zdjęciach widze jeszcze pare niedociągnięć ale generalnie jestem zadowolony z efektu
