Już myślałem, że wyrosłem z takiej nerwówki, ale sięzagotowałem:
- pierwsza rysa (zderzak prawy przód) zrobiona przez sprawnego inaczej dziadka w matizie trafiła mi się2 tygle po odbraniu auta - o sprawcy zapomnij (parkował razem ze mną, jak wróciłem - już go nie było). W związku z tym, że to plastik i korozja nie wejdzie - odpuściłem temat, zawoskowałem i tyle...
- wczoraj wychodzęz "Piotra i Pawła" w Jankach i co widzę? - równo, prawie symetrycznie do rys po prawej stronie mam teraz krechy po lewej (jakis pacan trafił mnie albo pod firmą, albo w Jankach - przedwczoraj myłem auto i tego nie było)
No cóż - do 3 razy sztuka - następne trafienie w zderzak i jadędo "Pana Wiesia" niech mi to pryśnie, bo w ASO bredzili coś o 700 PLN za lakier :evil: :evil: :evil: :evil:
Jakby tego było mało - od wczoraj wiem, co oznacza: "Skrzypiacy pedał sprzęgła w Yarisie"
... i jak tu lubic poniedziałki ???
:cwalbrush :cwalbrush :cwalbrush :cwalbrush