Też tak miałem. Diagnoza okazała się kosztowna - uszczelka pod głowicą.
Prawdopodobnie załapuje moment odpalenia silnika spalinowego i są w tym momencie problemy z zapłonem. Samo trzęsienie jest od sprzęgła prawdopodobnie, którego tłumik stara się o zredukowanie wibracji wypadniętego zapłonu.
Na dobry początek do sprawdzenia, niekoniecznie w podanej kolejności.
1. Bieżące dokładne sprawdzanie poziomu płynu chłodniczego, nawet najmniejszy ubytek powinien skłonić do szukania przyczyny ubytku.
2. Uszczelka pod głowicą - można użyć testerka (wynik pozytywny to niestety 100% uwalona uszczelka, wynik negatywny, niestety nie eliminuje uwalonej uszczelki).
3. Czyszczenie całego układu dolotowego (przepustnica, kolektor dolotowy, egr wraz z rurą i chłodnicą). Po zdjęciu kolektora można rzucić okiem czy we wlotach do cylindrów nie ma oznak białego nalotu oznaczającego obecność wilgoci
4. Nie zaszkodzi sprawdzić/wymienić świece, zwłaszcza jak od dawna nie były zmieniane. Interwał do świec to jakieś 90000km.
Rzut okiem na końcówki czy czasami też nie widać oznak wilgoci (biały osad).
5. Techstream i sprawdzenie czy nie pojawia się missfire. Czasami nie ma błędu w komputerze a na podglądzie na żywo widać jak pojawia się missfire.
6. Cewka zapłonowa też może mieć znaczenie.
7. Wtryski.
8. Gdyby trzepanie budą pojawiało się na postoju przy odpalaniu silnika spalinowego, to można wbić wsteczny i przeczekać, powinno się wyciszyć na wstecznym jeśli pochodzi to od tłumika drgań w sprzęgle.
Jeżeli przy czyszczeniu dolotu w kolektorze będą ślady oleju, dobrze jest zamontować Oil Catch Tank. Zawsze to mniej syfu trafi w dolot.
Wymiana płynu chłodniczego trochę częściej niż podaje producent.
Nie martwić się na zapas uszczelką, często pomaga samo czyszczenie dolotu/egr czy wymiana świec, aczkolwiek w niedalekiej przyszłości to co powoduje te objawy, może wydmuchać uszczelkę.
Sprzedawca, od któego kupiłem mojego Priusa miał identyczne objawy. Nie był wystarczająco dociekliwy i tak przejeździł rok po czym ja kupiłem to autko. Ja już byłem bardziej dociekliwy. Albo człowiek już tak kupił, albo to że olał pierwsze ojawy sprawiło uwalenie uszczelki. Zapchany EGR, olej i wilgoć w dolocie, to zwiększa kompresję i z biegiem czasu pewnie uszczelka nie wytrzymała. To taka moja teoria. Nie jestem mechanikiem i opisuję tylko to co mnie spotkało i co się dowiedziałem zgłębiając moją dolegliwość.
Pozdrawiam
Andrzej