Finalnie sprawa skończyła się wymianą uszczelki pod głowicą w serwisie ASO finansowaną przez poprzedniego właściciela więc odszedł mi temat opłacalności, aczkolwiek moja Toyotka ma już nabite około 300tkm, co tak przy okazji też wydało się w ASO przy wstawieniu go na naprawę uszczelki. No i oczywiście kompleksowe czyszczenie dolotu, egr tak jak opisywałem wcześniej. Zamontowany też właśnie catch tank (koszt na alledrogo to okolice 100-150 złotych i do środka czyścik druciany, 2,5pln za trzy sztuki do mycia garów co znacznie zwiększa sprawność całości). Po 1000km wylewam z tego !! pół szklanki syfu !!
Przy tej okazji wyrażę co nieco o serwisie ASO, bo po ich naprawie uszczelki jednak ciągle widziałem jak ubywa płyn chłodniczy. Po tygodniu mniej więcej znalazłem usterkę, wtedy to już był pełny przelot i co wlałem to wylatywało z pompy. Po zdjęciu okazało się, że uszczelka pompy jest kompletnie zniszczona, widać jakby była poszarpana, podziabana może czymś przy demontażu, trudno mi powiedzieć, i w jednym miejscu przecięta całkiem. Kompletnie niezrozumiałe dla mnie jest, jak można było założyć zniszczoną uszczelkę. Przy kwocie na fakturze za same uszczelki około 1300 ktoś pożałował 39 złotych na nową uszczelkę pompy. I to jest !! ASO !! co powinno się kojarzyć z najwyższym profesjonalizmem usługi.