@animuss: a co konkretnie sie zepsulo w Twoim aucie?
Wyjechałem z salonu, ujechałem 6-8 km i się zepsuł szrot, padła elektronika jakaś

Tydzień jeździłem zastępczym, zanim to ogarnęli.
Potem ciągle miałem wodę w kabinie, zalało mi dokumenty, faktury w schowku, zgłaszałem klimę i inne cuda i nie mogli znaleźć, aż sam znalazłem, skąd cieknie, wada fabryczna, źle wklejona szyba, "szyba do wycięcia, ta niestety pęknie" będzie druga i samochód zastępczy.
Nie piszę już o spryskiwaczach, co lały na podszybie, zamiast na szybę już przy 80k/h.
W używkach kupowanych od niemiaszka Audi,VW czy nawet Oplu, którym bujałem się z 10 lat, nie miałem takich jaj, zużywało się coś, bo przebieg był i tyle.
Czy tymi samochodami nikt nie jeździ, nie testuje przed ich wydaniem.
Do Polski jak zwykle trafiają gorsze sztuki, odpad, trzeba będzie kupować chyba na zachodzie w salonach, tu miał być zachód

.
Ile mojego czasu kasy zmarnowałem przez tą padakę, te dodatkowe wizyty w serwisie, siedzenie i czekanie na goownianą hybrydę.
