Siema,
Dorzucam od siebie kolejne spostrzeżenia po 6000 km.
Przypominam, że mam wersję Selection (Biało-czarną) + Skyview + JBL 2.5 hybryda 4x2
Na wstępie dodam, że jestem zadowolony z samochodu, ale przez takie niuanse jak poniżej to poziom ekscytacji wymarzonym samochodem, spada.
Czekam na Wasze uwagi bo może większość kwestii to moja nadwrażliwość

Plusy:
- wiadomo, że silnik
- światła LED (minusem, że to nie pełne ledy - patrz kierunkowskazy)
- wygląd zewnętrzny
- ładowność
Minusy:
- samochód za taką kwotę pieniędzy, a bagażnik wygląda jakbym tam woził cegły. Plastik tak się rysuje, że to aż dziwne. Wiadomo można mieć gumowy dywanik, ale co z bokami bagażnika.
- roleta bagażnika to dno i metr mułu
- braki funkcjonalne w bagażniku (brak haczyków, zaślepki od tych metalowych uchwytów odpadają, brak większej ilości skrytek/schowków)
- w boczki drzwi nie mieszczą się 1,5 butelki... no serio? to taki konstrukcyjny problem? Jakoś w Aurisie wchodziła.
- dalej jakość plastiku ale tego przy miejscach zamocowania pasów. Sprawdźcie czy tez macie ryski, zarówno przy kierowcy jak i pasażerach (z tyłu rysuje się plastik nadkola)
- przy dużych prędkościach autostradowych w moim egzemplarzu słychać jakby było niedomknięte okno (dodatkowo duże lusterka wpadają w spore drżenia)
- ktoś nie przemyślał kształtu grilla i maski - przy deszczowej pogodzie w zakresach prędkości miejskich z okolicy emblematu toyoty wiatr wywiewa krople prosto na szybę. Ciekawy przypadek i pierwszy raz się spotykam z takim "cudem"

- znowu plastik, tym razem ten na zewnątrz. Nie wiem jak takie elementy będą wyglądać za 10 lat, ale strasznie mnie denerwują mikroryski (w mojej wersji na elementach typu piano black)
- kuny. Każdy salon powinien poinformować klienta o "podatności". Nikt o tym nie mówi bo kasa w serwisie zawsze dodatkowa (przynajmniej mi nikt nie mówił)
- napęd 4x2 przy silniku 2.5 - jak macie kasę to brać 4x4
- wyświetlacz z licznikami - jak świeci słońce to słabo widać, mimo przestawionego na full podświetlania
- przycisk zerowania TRIP - czasy poloneza Caro? idealnie denerwuje jak chcecie przetrzeć wyświetlacz z kurzu,
- ładowarka indukcyjna hmm... no nie używam bo wolno ładuje. Słaba guma powoduje że telefon na zakrętach się ześlizguje i już ładowarka nie ładuje. Ale za to guma jest na tyle dobra, że zbiera kurz i śmieci świata które ciężko zetrzeć. Indukcyjna ładowarka dowolnej firmy z szybką funkcją ładowania to jakieś 150 zł

- kluczyk. Czas pomyśleć nad innym wykonaniem. Zbyt łatwo się rysuje. Przy samochodzie za taką kasę to wygląda bidnie. Ale to raczej nie od dziś,
- system multimedialny kolejne dno i tym razem dwa metry mułu (chodzi o software),
- drzwi zamykają się jakby były od stodoły, dźwięk zamknięcia w Citroenach już ładniej brzmi i lżej się zamykają,
- co do drzwi to i klapa bagażnika... po co mi automat jak on działa tak... woooolno,
- fotel pasażera z przodu. Brak regulacji wysokości. Taka opcja nawet w jakimś wyższym pakiecie powinna być,
- znalazłem dodatkowy schowek

jak siedzicie na fotelu kierowcy to tam gdzie się kończy tapicerka, a zaczyna plastik (czyli w standardowym samochodzie wykonujecie ruch jakbyście sięgali do wajchy przesuwania fotela przód/tył) można spokojnie wsadzić całą rękę, a dalej to już pusta przestrzeń

- klapa silnika. Nadal bagnet podpierający? Serio? W samochodzie za ponad 150 tys? Nie boli, ale jednak każdy zwraca uwagę,
- brak schowka na okulary,
- brak schowka po lewej stronie od kierownicy np. na monety. W Aurisie był. (tak wiem... to taki niuans)
- nie wiem co wozicie w tej przestrzeni nad schowkiem pasażera ale dla mnie przestrzeń do niczego.
To tyle. Może coś mi wypadło.
Prośba o nie traktowanie tego jako hejt. Może dzięki temu, ktoś kto chce zakupić, to zwróci na te kwestie uwagę.