Durne jest to, że nie ma jednego oficjalnego stanowiska, nawet w stylu: pracujemy nad tym, staramy się, ale jeszcze nie wiemy czy taka operacja bedzie możliwa.
Bo z perspektywy Toyoty to naprawdę może być trudne do określenia. Z tego co się orientuję, to dostawcą head unitów (jednostki multimedialnej) do RAV4 jest najprawdopodobniej Panasonic (a przynajmniej tak było od 2015 do 2018, wcześniej w RAV4 siedział sprzęt Fujitsu), ale już dostawcą modułu GPS/Navi jest Harman (przynajmniej w latach 2015-2018). Możliwe, że w nowej RAV4 producentem sprzętu jest jeszcze ktoś inny, a już na bank wkładany jest różny sprzęt w zależności od rynku (USA vs. EU).
Ogarnięcie tego wszystkiego w czasie (dostawy sprzętu + nowy soft), przetestowanie i wdrożenie na linię montażową to spore wyzwanie (gdy model auta już jest na produkcji). Jedno jest pewne - Toyota zaspała, bo gdyby planowali wprowadzenie AA/CP w RAV4, to byłoby wsparcie od dnia premiery - a tak muszą grubo szyć i kombinować.
1. Trzeba mieć sprzęt wspierający AA/CP (potrzebne dedykowane linie audio w DSP, jeśli nie zostawili żadnych wolnych + odpowiednia wersja chipu DRM dla Apple'a). Do tego nowy sprzęt musi być zgodny z resztą infrastruktury w danym modelu (wersja protokołu dla magistrali CAN, LIN, itp. - a tu na dodatek mamy nową platformę TNGA, co nie ułatwia zadania poddostawcom)
2. Trzeba mieć soft, który przeszedł certyfikację Apple'a/Google'a na w/w sprzęcie.
3. To musi im wszystkim się opłacać, bo jeśli w Excelu wyjdzie im, że jednostkowy koszt produkcji wzrasta o kilka dolców za dużo, to zapomnijcie, że kiedykolwiek dadzą AA/CP w Europie (nawet, jeśli technicznie jest to możliwe).
Ale ja póki co szanuję Toyotę za to, że nie zdecydowała się na radykalny krok, jak pewien europejski producent kilka lat temu - robiliśmy im soft na wersję sprzętu X (powiedzmy wersja 1.0) bez AA/CP, a rok później dostaliśmy nowszy sprzęt Y jako baza pod wersję softu 2.0 ze wsparciem dla AA/CP. Tyle, że sprzęt X i Y trafiły na rynek niemal jednocześnie, do różnych modeli no i zaczęły się narzekania użytkowników X "a gdzie CarPlay/AndroidAuto?". No i co zrobił OEM? A no umożliwił ugrade sprzętu X softem v2.0

. Bez testów przedprodukcyjnych. A potem płacz i lament w internetach - czarne ekrany, zawiechy, resety, ginące połączenia BT, i ogólnie, że te samochody to najgorszy syf... no ale miały chwilami działające AA/CP

Tylko ciekawe, czy tam w ogóle jest zamontowany jakiś interfejs na dodatkowe moduły. Może być tak, że trzebaby wymienić całą płytę główną z procesorem, pamięcią itd., bo np. jest wlutowany sprzętowy kontroler USB o niedostatecznej prędkości transferu danych, no i zonk.
Oczywiście, że nie

. Takich rzeczy nie robi się w automotivie, bo się nie opłaca. Wszystko jest "skrojone na miarę". Pomijam już fakt, że niemal każdy system infotainment jest przestarzały w chwili premiery (zbyt długi time-to-market). Jak już, to będzie cały układ SoC do wymiany, ale wątpię, aby opłacało im się przelutowywać - raczej wymiana całej płytki, albo i head unita.