Ja Ci podawałem, ale musiało być na Śląsku, więc sam wybrałeś, gdzie jechać. W związku z tym nie podaję też namiaru na wygłuszenia, bo jak Śląsk to Śląsk.
Żeby nie być gołosłownym, to w kwocie, którą podałeś robi się auto tak, jak Agiless napisał, z demontażem wszystkiego do gołego podwozia, rozbiórką drzwi i paroma innymi rzeczami, których "nie pozwoliłbyś ruszyć", tyle, że dla większości pytających kwota i tak jest "absurdalna", więc koło się zamyka. Cena rośnie tylko przy wygłuszeniach, ale mam tu na myśli wygłuszenie z prawdziwego zdarzenia, a nie to, co zrobili u Ciebie "przy okazji", zastępując jeden środek drugim.