Heh, zaczyna się typowo polskie tłumaczenie się przed społeczeństwem z wydania własnych, ciężko zarobionych pieniędzy
Moim zdaniem za ten zakres prac i użyte środki cena jest w medianie. Ktoś to zrobi w tej cenie lepiej, inny gorzej (bez wnikania w szczegóły) ale to już jest taki zakres, że czegoś można od warsztatu wymagać.
Co do "drogo",
raven18, który sobie zrobił za 350, to policz, ile Ci przy tym zeszło czasu i przemnóż to przez niegłodową stawkę za opodatkowaną rbg. A potem napisz ile Ci wyszło i czy zrobiłbyś to komuś w tej kwocie.
czp, z tego, co pisałeś, to priorytetem był zakład na Śląsku, a dopiero później cała reszta wymogów. Także nie są jedyni, którzy robią powoli i dokładnie, tylko jedyni na Śląsku, którym warto postawić samochód, bo 2 tygodnie na takie auto to jest (ze względu na przerwy technologiczne) mocno ekspresowe tempo, nawet jeśli robi przy nim dwóch czy trzech ludzi.
Co do robienia samemu, to w równoległym wątku jeden już zdjął nawet kołpaki - czekam na dalszą część relacji

Samemu można, ale nie mając podnośnika, piaskarki, kompresora i kilku innych zbytecznych rzeczy jest to orka na ugorze (wiem, bo pierwsze swoje auto konserwowałem - jak to studenciak - w warunkach totalnie polowych, najazdy z desek, i takie tam), a efekt i tak nie będzie taki, jak byśmy oczekiwali. Problem jest jak zwykle w braku wiedzy i mentalności narodu, a tego nie przeskoczymy.