ciekawy watek....
faktem jest, ze zostawiajac auto w rozliczeniu jest ono gruntownie sprawdzane przez dealera....
czy taka sama kontrola przy odbiorze fabrycznie nowego samochodu moze kogos obrazic....raczej nie powinna...no chyba, ze faktycznie mamy pojazd po jakiejs naprawie w wyniku uszkodzen..np transportowych (malowanie)..
czy mamy mozliwosc negocjacji ceny jesli przy takim tescie okaze sie, ze jakis element nadwozia byl naprawiany i malowany....czy mozemy odstapic od transakcji ze zwrotem zaplaconej zaliczki....jak to jest ?
mamy jakies prawa czy nie za bardzo...?