Masz rację, zdarzają się różne sytuacje, widziałem kilka w TVN turbo... ale wydaje mi się że prędzej mnie piorun trzasnie niż będę miał takiego pecha...
Oczywiście jeśli wyszło by w jakiś sposób że mam nowe, powypadkowe, to idę do sondu... Uważam że w Polsce też dużo się zmieniło (na plus). Dilerom nie opłaca się zatajac wad np powstałych w transporcie. Polska to taki kraj ze znajdą się w nim chętni na zakup takiego auta

diler mówi "szuka Pan Tipo, mamy jedengo z rabatem 20tys zl ale jest po wypadku w transporcie" i nowak jak slyszy Rabat 20tys to kupi, przeciez sąsiadowi nie powie że ma powypadku... auta w transporcie sa ubezpieczone i to bardzo dobrze... takie auta po naprawie (jeśli sie to oplaca stają się autami testowymi) a potem sprzedawane z dużym rabatem jako auto po testowe ktore przecież ma prawo nosić ślady użytkowania więc wszelkie roszczenia sa juz nie możliwe, przy zakupie tego typu auta lepiej dokladnie sprawdzić, nikt się nie obrazi gdy zobaczy czujnik lakieru...
Mówimy o autach za ponad 100tys zł... wyobrażacie sobie kupno BMW za 250tys ? Albo porsche 911 za 500tys...z "czek listą"

o ferrari, labborghini itd nie wspomnę...
Każdy robi jak uważa

i to jest jego problem jego sprawa