U mnie "ten" chlapacz wypiął siępodczas jazdy po koleinach z wodą. Telepał o podwozie i kilka razy stawałem zanim połapałem sięco to hałasuje. Zapięty jest na "mocną" śrubęw okolicach progu w kierunku od dołu ku górze i na drugą - "wrażliwą" małą śrubkęw kierunku od tyłu ku przodowi. Wkręcona jest w mały plastyk rozporowy, który wylazł (u mnie ) razem ze śrubą. Wybieram sięz tym do serwisu, a na razie włożyłem z powrotem, trzyma sięna tzw. "słowo honoru"