albo mnie znajomy mechanik robi w bambuko albo ja nie umiem jeździć..
Odebrałem wczoraj auto. Stało u niego 2 tygodnie, poprosiłem go aby jeździł nim codziennie testując zimny start silnika - chciałem żeby sam to zobaczył na własne oczy o co chodzi, żeby mieć pewność o czym mówimy. Przez 2 tygodznie u niego - NIC! Pierwszy strat rano u mnie - szarpanie

Nie kumam....
*wymieniony olej na Motul 5W30
*cewki oryginalne bez oznak zużycia
*nowy czujnik położenia wału
Narazie nie wyrzuca błędu P0012 - ale to nie jest główny problem.
Teraz pojeżdze trochę, spróbuję zebrać wiecej spostrzeżeń. Pozostałam mi jeszcze układ dolotowy, jak kolega alk sugerował... Sprawdzę
Może jeszcze jakieś pomysły??
Dziwi mnie że na wolnych obrotach nie faluje jeśli jest lewe powietrze, ale z drugiej strony trzyma obroty po odpaleniu bardzo wysoko...
A może coś z przeniesieniem napędu, coś z 4x4 ?