Tutaj ważne jest jeszcze parkowanie, jeśli nocuje w pod dachem w przytulnym kąciku to chyba mniej będzie się rozgrzewał niż startujacy z pod chmurki. Dodatkowo zauważyłem, że kiepsko na statystyki wpływa krótki odcinek np. z domu do roboty kiedy nie zdąży się nagrzać. Zauważyłem też, że w momencie jak przeskakuje mi na fazę S2 to spalanie gwałtownie wzrasta, tak gdzieś po 5, 7 min. od startu.