Zdecydowanie więcej niż gdy jest ciepło. Zależnie od temperatury. Gdy jest +3 to mam jakieś 0.9 litra więcej . Jak jest -5 to mam 1.5 litra więcej. Znaczy latem miałem 4.8 , przy +3 jest to ok 5.7 , przy mrozach 6.2 . Zdecydowanie dłużej i częściej włącza się silnik spalinowy aby utrzymać temperaturę. Ale nie będę wyłączał ogrzewania w kabinie. Mój standardowy dojazd do pracy to tak 50/50 jazda na prądzie/ICE czyli całkiem sympatycznie wychodzi, gdy jest ciepło. Zimę trzeba jakoś przeżyć i tyle.
Ale nawet gdy są mrozy, przy dłuższej jeździe spalanie wg komputera potrafi zejść poniżej 5.