Cześć wszystkim forumowiczom.
To moje pierwsze pytanie o pomoc/poradę. Uprzedzam, czytałem posty o parowaniu szyb, gdzie podawano rozwiązania w stylu:
- wymień filtr kabinowy
- włącz klimę
U mnie wygląda to tak. Auto kupiłem w październiku (brak mrozów). Pod koniec listopada miałem duży przegląd przy 150k podczas którego serwis wymienił filtry, płyny, oleje i wsio posprawdzał.
Niby wymienili również filtr kabinowy (mam pozycję na fv za nowy filtr), niby sprawdzili czy klimatyzacja działa. Jakoś na dniach po przeglądzie temperatury zaczęły spadać tak w okolice +3 i niżej i zaczęły się kłopoty.
Objawy:
1) zauważyłem, że jak są przymrozki/mrozy to zimny silnik ma podwyższone obroty (powyżej 1k) - wyczytałem, że ten typ tak ma, póki się nie nagrzeje to obroty są podwyższone. Sprawdzone i faktycznie tak jest, jak dogrzeję silnik do normalnej temperatury to obroty się uspokajają. Ale co śmieszne - podwyższone obroty na zimnym silniku występują tylko jak włączony jest nawiew.
2) klima - przed ASO było tak, że jadę autem mam włączoną klimę, gaszę silnik, wysiadam. Wracam. Odpalam auto i klima jest od razu włączona (kontrolka świeci się). Tak jakby pamiętała, że była włączona poprzednim razem.
Teraz tak nie mam. Czasami klima "pamięta", że była włączona, a czasami nie pamięta i muszę ponownie ją włączyć. Nie wiem czy to ma jakiś związek z ujemnymi temperaturami, że jak jest np. -5 to klima się nie włącza i czeka, aż jej przypomnę.
3) po co klima zimą? - do osuszania szyb, bo to dramat co w Aurisie się dzieje. Szyby parują na potęgę, przednia, boczne przednie, na tylnych niemal rosa. Xsara Picasso - tam klima zbierała parę raz dwa, ze wszystkich szyb, a kubatura spora. I co dziwne, nawet przy włączonej klimie szyby parują. Nadmuchy bezpośrednio na szybę nie pomagają, trzeba pomagać gąbką. Próbowałem też jeździć teraz z niską temperaturą nawiewu -> 18 stopni, delikatnie jakby lepiej. Nawet przy max. nadmuchu jest lipa.
Auto w środku suche. Szyby myte, suszone. Auto wietrzone regularnie podczas odkurzania itp.. Sprawdzałem czy gdzieś nie mam wilgoci, bagażnik, podszybie, pod chodnikami - nic, sucho.
W momencie kiedy uruchomię klimę wydobywa się z niej taki niemiły zapach ... byłem w ASO, twierdzą, że wszystko ok, że tak ma być bo zima, zimno itp., ale kurde szanujmy się. W 13 letniej Xsarce klima lepiej działa niż w 3-letnim Aurisie.
Dramat to jest jak są ujemne temperatury. Na szybach od wewnątrz zbiera się szron

Zamiast skrobać szyby z zewnątrz muszę skrobać/czyścić od środka.
Gdyby ktoś mógł coś podpowiedzieć, co sprawdzić, na co zwrócić uwagę - byłbym wdzięczny. Ostatecznie pokulam się do jakiś magików od klimatyzacji samochodowych, aby mi ją przetrzepali, ale kto wie na kogo trafię, może okazać się, że pół auta do wymiany

Ewentualnie jeśli to nie kłopot to podajcie link jak dobrać się do filtra kabinowego to sprawdzę czy faktycznie wymienili czy tylko na papierze.
Z góry dziękuję za pomoc i miłego wieczoru życzę.
ps. autko: Toyota Auris TS 1.4 D4D 2015r.