Czytałem na jakimś forum ze na 90% to zawór scv. Pisali też aby "przepalić" auto na autostradzie. Po przejechaniu ok 20 km z prędkościami 160-170 auto odzyskała dawną sprawność, zaczęło normalnie dynamicznie przyspieszać. Choć po kilku dniach jazdy miejskiej auto znowu zaczęło świrować. I teraz moje pytanie czy faktycznie to może być scv? Czy warto czyścic w nafcie (a jak tak to w jaki sposób) czy trzeba kupić nowe?
Czytanie forów i przypisywanie czyjeś usterki do swojego auta to złe działanie.
Skąd wiesz że sprawną masz turbinę? Dla mnie to objawy zawieszającej się zmiennej geometrii łopatek. CHECK nic Ci przy tym szarpaniu nie sygnalizował?
Wszyscy zaczynają od EGR i jego czyszczenia , może i słusznie ale to wcale nie musi być EGR.
Jakie spalanie pokazuje Ci komputer?
Proponuje dobrego diagnostę od silników Diesla, jeśli po czyszczeniu problem nie ustąpi. Na forum raczej takiej osoby nie znajdziesz.