Autor Wątek: Corolla E15 zakup  (Przeczytany 13449 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline bielaPL

  • Toyot Leżący
  • *
  • Wiadomości: 9
Corolla E15 zakup
« dnia: 22 Lutego 2019, 12:41:49 »
Przejrzałem forum pod kątem info o corolli E15 ale za dużo nie ma rzeczy.
Z wiki mam info o występujących silnikach
1.33 Dual VVT-i
1.4 VVT-i
1.6 Dual VVT-i
1.6 Valvematic

1.4 D-4D
2.0 D-4D 125

i pierwsze pytanie, typowe bolączki poszczególnych silników (branie oleju, wypalanie zaworów na lpg itd) oraz jak diesel daje radę na krótkich odcinkach? Rozważam każdy silnik, osiągi nie ważne, ważne żeby działał dobrze.

Na co jeszcze w tym modelu zwrócić uwagę? Interesują mnie roczniki około 2008. Jakieś miejsca z rudą? Jakieś akcesoria lubią się psuć? Jak z trwałością zawieszenia? Czy podwozie jest nisko w stosunku do innych kompaktów? Czy ten model nadal ma opinie mało problemowego auta a sporadyczne usterki są losowe i wynikają raczej z eksploatacji niż z zaniedbań producenta?
Jeep GC 5.9

Offline 4adam

  • Toyot Leżący
  • *
  • Wiadomości: 9
Corolla E15 zakup
« Odpowiedź #1 dnia: 22 Lutego 2019, 13:33:13 »
1.33 i 1.6 Valvematic były dostępne od 2009r .
Polecam 1.6 132KM Valvematic, to ten sam motor co w 11 i 12 generacji corolli. Na lpg sprawuje się znakomicie- ma hydrauliczną regulację zaworów. 1.33 ma spalanie w mieście niższe o 1-1.5L/100km ale dynamiki brak, jak załadujesz auto tj4osoby + bagaż to na trasie zapomnij o bezpiecznym wyprzedzaniu. W 1.4 d4d dynamika tez przeciętna ale lepiej niż w 1.33, najlepiej zrobić Chiptuning, niezależnie od wersji diesla. Wszystkie te 3 silniki używa moja familia i awarii żadnej nie było, a przebiegi(oryginalne) ponad 220tys.

Najlepiej przejedz się benzyną i dieslem i zobacz który ci pasuje. 


Usterki wynikają głównie z zaniedbań/ zużycia materiału. Ważne żeby silnik jeździł na oleju zalecanym w książce serwisowej a przeglądy-wymiany płynów itd, były robione na czas


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
« Ostatnia zmiana: 22 Lutego 2019, 13:35:30 wysłana przez 4adam »

Offline czp

  • Toyot Zmotoryzowany
  • ****
  • Wiadomości: 1609
  • Płeć: Mężczyzna
    • moja strona
  • Samochód:: RAV4 GR SPORT
Odp: Corolla E15 zakup
« Odpowiedź #2 dnia: 22 Lutego 2019, 13:41:38 »
1.6 Valvematic - jest aktualnie produkowany i ten sam silnik jest w modelu XII generacji to ja osobiście w ten bym celował ( no tak taki też mam) ale jeszcze mało z nim doświadczenia bo rok.


Offline bielaPL

  • Toyot Leżący
  • *
  • Wiadomości: 9
Odp: Corolla E15 zakup
« Odpowiedź #3 dnia: 22 Lutego 2019, 13:45:35 »
4adam a ten 1.4 VVT-i ? To ten z poprzedniej generacji co miał problemy z braniem oleju?
Jeep GC 5.9

Offline czp

  • Toyot Zmotoryzowany
  • ****
  • Wiadomości: 1609
  • Płeć: Mężczyzna
    • moja strona
  • Samochód:: RAV4 GR SPORT
Odp: Corolla E15 zakup
« Odpowiedź #4 dnia: 22 Lutego 2019, 14:56:08 »
Jak nie jeździłeś jednak taką Toytotką z benzyną  a czymś co ma dynamikę to jednak najpierw udaj się gdzieś na jazdę próbną (choćby do ASO) bo zaskoczenie może być później spore.  Ja się do tej myśli braku dynamiki przyzwyczajałem powoli, później jazdy testowe ale i tak ciągle łapię się na tym, że przy 140 czy 130 na autostradzie chcę coś pod górkę wyprzedzić a tu dooopa - dynamiki brak i się nie da.

No ale ogólnie autko przyjemne (tylko na początku się czułem jakby mi ktoś nogi połamał) a i mało spali jak się oszczędnie jeździ :)

Offline 4adam

  • Toyot Leżący
  • *
  • Wiadomości: 9
Odp: Corolla E15 zakup
« Odpowiedź #5 dnia: 22 Lutego 2019, 17:02:07 »
Prawda, trzeba redukować do czwórki, czasem trójki żeby auto jechało. Ja tam lubię kręcić wysoko silnik, przecież ma wysoko moment obrotowy ;)
Jeśli chodzi o mułowatą reakcje na gaz w 1.6 132km to polecam ?pedal commander? (elektroniczny sterownik czułości przepustnicy). Ustawiasz czułość na maks.  I jedzie jak rakieta! (Nadal jest wolne :D ale przynajmniej odczucia i przyjemność z jazdy jest 100x lepsza)


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Offline bielaPL

  • Toyot Leżący
  • *
  • Wiadomości: 9
Odp: Corolla E15 zakup
« Odpowiedź #6 dnia: 24 Lutego 2019, 01:49:28 »
Panowie jak pisałem osiągi nie ważne. Ostatnia moja zabawka dostarczyła mi dużo funu i generalnie powiedzmy już sobie poszalalem. Teraz chce auto które mnie będzie wozić z a do b bez większych problemów i w miarę tanio.
Dziś się przysiadlem do jednej i jest całkiem dobrze. Fajne fotele i zegary na żywo dużo fajniejsze niż na foto. Trochę wąska ale nie przeszkadza mi to. Dobrze się w niej poczułem więc myślę że może to być moje kolejne auto. Toyoty jeszcze nie miałem :).
Jeep GC 5.9

Offline PingNoMore

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 157
Odp: Corolla E15 zakup
« Odpowiedź #7 dnia: 24 Lutego 2019, 08:06:31 »
Ooo BielaPL dotarł na forum Toyoty :)

Wysłane z mojego LG-H870 przy użyciu Tapatalka


Offline przemokk

  • Toyot Leżący
  • *
  • Wiadomości: 7
Odp: Corolla E15 zakup
« Odpowiedź #8 dnia: 24 Lutego 2019, 17:06:49 »
<Zdaniem totalnego amatora i internetowego laika, właściciela e15 2008  134 k km, 1.4 d4d 90 km MMT bez dpf i bez dwumasy>

Jeśli zależy Ci totalnie na przemieszczaniu się i trwałości, a osiągi lub wrażenia z jazdy (śmiech przy pisaniu tego słowa przy e15) to sprawa obojętna to

1. Odpuściłbym 2.0 d4d ze względu na większe (ale nie jakieś znowu duże) koszty serwisu, częstsze (jak na d4d) usterki i ogólnie w silniku jest więcej rzeczy co się może psuć, bo silnik mocniejszy, bardziej skomplikowany (bodajże istotna różnica w cenie serwisu świec) i przede wszystkim ogólnie corolla z nim kosztuje po prostu więcej, lub ma wiekszy przebieg. Ogólnie nie jest źle, ale jednak 1.4 d4d generalnie bywa mniej problematyczny (jak na toyote) niz 2.0.

2. Wg mojej subiektywnej opinii odpuściłbym benzynowe 1.4, bo jednak moc niby 7 koni wyzsza niz w 1.4 d4d, ale moment obrotowy i ogólnie charakterystyka diesela pozwala poruszać się subiektywnie przyjemniej i dynamiczniej bez dociągania do wysokich (głośniejszych) obrotów.

3. Trwałość zawieszenia raczej bardzo dobra, moja corolla ma 134 k km, i z tego co wiem nie była w nim wymieniania nawet najmniejsza pierdoła, a nadal wszystko jest w stanie takim jak powinno, auto wiekszosc przebiegu pokonuje i pokonywało, przez zapomniane przez drogowców ulice miasta. Ponadto porównując subiektywnie i akustycznie przejazd przez ten sam próg zwalniający przy predkosciach 60+ corollą a lexusem rx450h 2016 to w corolli, czuć jedynie, że ewentualnie powinniśmy robić to wolniej, żadnych niepokojących dźwięków, ew podłoga bagaznika podskoczy a w lexusie jak coś nie jebnie, czy dobije, czy nwm co to strach oblatuje czy coś własnie sie nie rozwaliło.

4. Z  akcesoriów to często nie domyka się któryś ze spryskiwaczy reflektorów i w sumie nie zawsze wiadomo dlaczego, a tak to sporadycznie jakieś żaróweczki podświetlające konsole, czy bezpiecznik czasem ustrzeli jak się jakiś transmiter podłączy, czy ogólnie jakaś  drobnica. Warto oświetlenie wnętrza na jakieś dobrej klasy ledy zmienić, bo zwykła żarówka w bagażniku czy ta na środku podsufitkii daje światła konkurujące z płomieniem zapałki.

5. Ogólnie nie bałbym się skrzyń MMT tak bardzo jak wskazują na to lakoniczne wpisy w internecie, które tak przy okazji w większości dotyczą yarisów z roczników ok.2003-2004 itd, lub corolli verso. MMT lepsza (trwalsza, mniej problematyczna) jest z tego co wiem 5cio biegowa a nie 6cio. Ogólnie corollki z mmt są korzystniejsze cenowo i mają często niski, potwierdzony przebieg rzedu nieco ponad 100 k km. Trzeba sie liczyć w ich przypadku z tym, że baaaardzo mało osób się na nich zna i potrafi zrobić w nich coś więcej, równie skutecznie i taniej niż wymiana całej lub połowy skrzyni (jakies sterowniki, siłowniki) za chyba conajmniej kilka tysięcy. We Wrocławiu "mech z toyoty" jest jedną z takich osób co dobrze zna się na tym temacie.

Trzeba być przy tych skrzyniach tylko gotowym na kalibracje co ok 15 k km za ok 100 czy moze 200 zł ? Na upartego można to i zrobić samemu, gdzieś w necie jest intrukcja. Najlepiej to zgrać z wymianą oleju w silniku, by było wygodniej. W najgorszym ale wcale nie szczegolnie rzadkim przypadku na start naprawę trza wybulić ok 2 tys. (choć to zależy właśnie gdzie i u kogo). Ale potem się jeździ bez problemu (tylko pamieta o tym kalibrowaniu).

6. O silnikach 1.6 beznynnowych wiem tyle, że są to po prostu zwykłe silniki, o których nie słyszałem żadnych szczególnie negatywnych opinii. Myślę, że warto rozważyć jeśli jednak chcemy by nasza corolla miała jednak jakąś sensowniejszą moc, bo ogólnie toyota to toyota i awaryjność w żadnej wersji nie jest jakoś powalająco wysoka (nie tak jak jakieś 1.4 tfsi czy jtsy alfy), ewentualne awarie to też jeśli nie mamy jakiegoś pecha usuwa się rozsądnym kosztem.

7. Osobiście polecam i chyba jest to najbardziej ekonomiczny (zarówno serwis jak i eksploatacja) wybór e15 z 1.4 d4d jak najnowszy rocznik ale jeszcze w wersji bez dpfa którego dodali jakoś w połowie 2008 (np mój 2008 go jeszcze nie ma). Dwumasa chyba nie występowała w tym silniku akurat w przypadku corolli, ale jeśli tak to też szukać bez. W trasie na dk8 sam kierowca z plecakiem zszedłem nawet do 3.9, średnia z trasy Wrocław-Kłodzko-Praga-Wrocław ponad 500 km 5.4 z 4oma osobami ok 318 kg XD i pełnym bagażnikiem, w tym autostrada i nawet ze 160 przez kilkadziesiat km i ogólnie raczej dociskanie pedału na conajmniej 2/3 by zbierać się mniej żałośnie niż lokalne koło seniora. W dużych korkach i ogolnie mozliwie najwieksza wartosc jaką zobaczyłem to 7.2 w zimie i wiecej sie nie da. Mniej zakorkowany ruch miejski to 6.2.

8. Co do krótkich odcinków też zależy jak krótkie masz na myśli, ja pokonuje nim przede wszsytkim odcinki ok 10 km (choć pierwsze 3 km to droga a'la autostrada) , nie gazuje do oporu na zimnym i czekam chwilke po zatrzymaniu nim go zgaszę i chyba jakoś taką swoją jazdą mu szczególnie nie zaszkodziłem.

9. Rdzy ani jej początków u siebie nie zauważyłem. Co do minusów to lakier, który mega łatwo zyskuje (a w przypadku uzywki już dawno zyskał) masę mikro jak i bardziej wydocznych rysek, rys i zarysowan. Chyba kwestia tego, że toyota i lexus do dzsisiaj stosują miękkie lakiery. Na masce dużo odprysków, szczotek a co gorsza automyjek lepiej unikać chyba, że jesteśmy normalni i auto myjemy max ze 4 razy w roku, a lakier nas nie obchodzi o ile na kazdym elemencie ma ten sam odcień. Reflektory też lubia się troche matowić, ale to znowu pierdoły.

10. Co do jazdy to powiem tak, na dobrej gumie przy braku istotnego obciążenia można się miło zaskoczyć. Co do mega fajnych plusów to masa ale to po prostu masa schowków. Jest ich z kilkanaście jak i nie kilkadziesiąt w tym 2 dosyć pojemne przed pasażerem, standardowy  na dole i drugi wyzej, nawet schowek na okulary miesci az 2 pary. Jak lubisz sam grzebać to jedną nasadką i ewentualnie zapasowymi spinkami czasami potrzebnymi przy ponownym składaniu jesteś w stanie zrobić przy nim chyba wszsytko :P.
« Ostatnia zmiana: 24 Lutego 2019, 17:28:35 wysłana przez przemokk »

Offline bielaPL

  • Toyot Leżący
  • *
  • Wiadomości: 9
Odp: Corolla E15 zakup
« Odpowiedź #9 dnia: 24 Lutego 2019, 20:35:15 »
PingNoMore a skąd mnie znasz :P? Bo niestety Ciebie nie kojarzę:(

Przemokk dzięki za wyczerpującą odpowiedź. Czyli w sumie 2.0 mogę odrzucić chyba że coś ciekawego będzie. Resztę można brać w ciemno.
Jeep GC 5.9

Offline PingNoMore

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 157
Odp: Corolla E15 zakup
« Odpowiedź #10 dnia: 24 Lutego 2019, 21:59:22 »
Miałeś Bravo?

Wysłane z mojego LG-H870 przy użyciu Tapatalka


Offline bielaPL

  • Toyot Leżący
  • *
  • Wiadomości: 9
Odp: Corolla E15 zakup
« Odpowiedź #11 dnia: 25 Lutego 2019, 11:33:08 »
Miałeś Bravo?

Nie miałem.. tylko mam :) żona go ujeżdża.  :beer:
Jeep GC 5.9

Offline PingNoMore

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 157
Odp: Corolla E15 zakup
« Odpowiedź #12 dnia: 25 Lutego 2019, 11:48:46 »
To znam z nuovabravoklub

Wysłane z mojego LG-H870 przy użyciu Tapatalka


Offline tomex_

  • Toyot Leżący
  • *
  • Wiadomości: 19
Odp: Corolla E15 zakup
« Odpowiedź #13 dnia: 28 Lutego 2019, 10:36:10 »
To i ja dorzucę coś o swojej. Obecny nalot 166 tysięcy, 2.0 d4-d. Samochód w rodzinie od nowości, garażowany przez pierwsze 8 lat użytkowania.

Co do awaryjności, nigdy nie było z nim żadnych problemów po za dwoma. Pierwszy to pęknięcie paska klinowego- niestety moja wina bo nie dowiadywałem się czy był robiony, a sam nie wymieniłem. Choć i tak długo wytrzymał- 150 tysięcy  :-)
Druga sprawa to gumy przegubów w temperaturach poniżej 2-3 stopni. Przyznam szczerze, że myślałem, że coś mi zaraz odleci.. Przy skręcaniu w prawo (w lewo nie) słyszałem chrobotanie :) tylko gdy auto było zimne. Miesiąc czasu męczyliśmy z mechanikami temat aż w końcu nasmarowaliśmy gumy przegubów i wszystko ucichło. Gumy są od nowości w aucie, ale nie mają najmniejszych śladów zużycia więc ich nie wymienialiśmy. Taka drobnostka, która wkurza w okresie jesienno-zimowym.

Jeśli chodzi o zawieszenie, to do tej pory robiłem tuleje przednich wahaczy- trzeba było ściągać cały wózek bo się zapiekły od nowości.
Osłona silnika jest na plastikowych zaczepach + kilku wkrętach z przodu. Wkręty się ukręcają bo rdzewieją, a plastikowe kołki lubią łamać. Przy każdej wymianie oleju trzeba ją ściągnąć i jeśli serwis nie uważa, to wszystkie kołki idą do wymiany przy każdej takiej wymianie.. Ja wymieniam od kilku lat sam i udało mi się zejść do maksymalnie 2 nowych kołków przy wymianie ;)

Raz przepaliła mi się żarówka od mijania, a tak to od podświetlenia tablicy co 2-3 lata po jednej. Osłonki lubią się brudzić więc pewnie jakbym czyścił regularnie to problemu by nie było. Ostatnio też od podświetlenia pokrętła, ale też łatwo można to zrobić.

Spalanie średnie w zimie mam na poziomie 5,9-6,1. Jeżdżę po Trójmieście, więc średnie prędkości 40-80 no i czasem korki się trafią. Regularnie staram się przegonić auto po obwodnicy (wiadomo, DPF) + 2-3 razy w roku jakaś trasa. Do tej pory żadnych problemów z nadmiernym dymieniem, zapchanym DPF czy utratą mocy.

Bolączką tego modelu jest blacha.. zaczęły mi wychodzić rude kropki na rancie tylnych nadkoli. Zrobiłem to po znajomości u lakiernika, który zeszlifował i zrobił zgodnie ze sztuką. Pomalował całe błotniki + bezbarwnym od razu cały słupek żeby nie było widać tak bardzo różnicy odcienia (moim zdaniem bardzo dobrze kolor dobrał). Dodatkowo zabezpieczenie antykorozyjne, którego jest całkowity brak po wyjeździe z fabryki. Zrobiłem to w ostatniej możliwej chwili.. Warto na to zwrócić uwagę. Jeśli ktoś chce mieć samochód na lata to warto ściągnąć przedni i tylny zderzak i zabezpieczyć również ich mocowania i wszystkie belki.
Sam lakier jest bardzo cienki i podatny na zarysowania nawet gdy się dba o auto.
Na początku roku musiałem wymienić belkę, która przechodzi pod bakiem i jest przykręcona do nadwozia. Nie trzyma ona baku, ale bardzo szybko rdzewieje. Pasuje belka do Aurisa kombi bodajże 2014 rok. Po montażu samochód jakby mniej buja się w zakrętach, choć może to tylko pozory.

Auto doposażyłem w tempomat z pomocą ASO (manetkę kupiłem oddzielnie) i moduł komfortu kierunkowskazów (kupione w ASO). Przed montażem warto pojechać do nich żeby podłączyli kompa i sprawdzili czy w naszym konkretnym modelu można zamontować.

Oleju nie bierze, nigdy dolewać nie musiałem. Olej zmieniany co 12-15 tysięcy wraz ze wszystkimi filtrami.

Jakbyś coś konkretnego chciał wiedzieć to śmiało, ja bym się nie bał 2.0 d4-d, silnik jak silnik, wystarczy dbać i cieszyć się jazdą, a na pewno nie zaskoczy ;)

Offline przemokk

  • Toyot Leżący
  • *
  • Wiadomości: 7
Odp: Corolla E15 zakup
« Odpowiedź #14 dnia: 28 Lutego 2019, 17:13:09 »
Bolączką tego modelu jest blacha.. zaczęły mi wychodzić rude kropki na rancie tylnych nadkoli. Zrobiłem to po znajomości u lakiernika, który zeszlifował i zrobił zgodnie ze sztuką. Pomalował całe błotniki + bezbarwnym od razu cały słupek żeby nie było widać tak bardzo różnicy odcienia (moim zdaniem bardzo dobrze kolor dobrał). Dodatkowo zabezpieczenie antykorozyjne, którego jest całkowity brak po wyjeździe z fabryki. Zrobiłem to w ostatniej możliwej chwili.. Warto na to zwrócić uwagę. Jeśli ktoś chce mieć samochód na lata to warto ściągnąć przedni i tylny zderzak i zabezpieczyć również ich mocowania i wszystkie belki.
Sam lakier jest bardzo cienki i podatny na zarysowania nawet gdy się dba o auto.
Na początku roku musiałem wymienić belkę, która przechodzi pod bakiem i jest przykręcona do nadwozia. Nie trzyma ona baku, ale bardzo szybko rdzewieje. Pasuje belka do Aurisa kombi bodajże 2014 rok. Po montażu samochód jakby mniej buja się w zakrętach, choć może to tylko pozory.


Czy mógłbyś napisać więcej co masz dokładnie na myśli pisząc o zabezpieczeniu antykorozyjnym i że w ostatnim momencie ? Gdzie szukać rdzy ?


 

www.ucando.pl

www.gotujesie.pl