Dopóki nie przedstawi opinii rzeczoznawcy, nie ma się czym przejmować. Gość ma problem, bo musi udowodnić Twoją winę. Jest to bardzo trudne. Nawet jeśli była jakaś wada, rzeczoznawca musiałby udowodnić, że pierwotny właściciel o tym wiedział. A jak udowodni? Jeśli nawet coś było, to przecież nie jesteś jasnowidzem, aby przewidzieć, że za parę km coś zacznie się dziać.
Zwyczajnie poproś o opinię rzeczoznawcy, do której będziesz mógł się rzeczowo odnieść. Na razie trudno się odnieść do "bicia piany".