Aczkolwiek zastanawia mnie to, że dwóch mechaników których się o to pytałem, mówili, że lepiej tego nie robić bo istnieje możliwość, że coś w rozrządzie się poluzuje co może skutkować tym, że podczas jazdy coś walnie i silnik będzie do remontu. Czy to prawda?
Zawsze może coś pójść nie tak, dlatego podejmując się jakiejkolwiek czynności inspirowanej moim opisem, robicie to na własne ryzyko.
W czasie który minął od publikacji mojego postu przybyło mi nieco doświadczeń więc od razu odpowiem, żeby ktoś nie popełnił tego błędu:
JEST RYZYKO, ŻE PRZESKOCZY ŁAŃCUCH ROZRZĄDU.Raczej jednak nie zrobi tego sam. Trzeba się do tego przyczynić i mu "pomóc".
Pod żadnym pozorem nie wolno kręcić wałem silnika (w ogóle rozrządem) przy wyjętym napinaczu!To prosta droga do przeskoczenia łańcucha na zębatkach rozrządu.
Słyszałem, że dobrze jest przed całym zabiegiem związanym z wymianą uszczelki ustawić nacięcie na kole pasowym (na wale silnika) zgodnie ze znacznikiem "0", który jest naniesiony na obudowie rozrządu (taka skala od 0 do 10, którą widać z góry przy kole pasowym). Podobno powoduje to, że naprężenia na wałkach rozrządu są mniejsze, bo tak właściwie to raczej przeskakuje zębatka z wałkiem a nie sam łańcuch.
W ogóle odradzam również pokręcanie wałem w kierunku odwrotnym niż ruch wskazówek zegara (ktoś kiedyś o to pytał) ponieważ to powoduje delikatne zluzowanie łańcucha nawet z zamontowanym napinaczem i również może się to skończyć podobnie.
-----
Jako, że nie mogę już chyba edytować pierwszego swojego posta dodam jeszcze uwagę do punktu, w którym "uzbrajamy" z powrotem napinacz, zapinając ten malutki haczyk.
Otóż po zapięciu haczyka należy sprawdzić czy zapadka w napinaczu umożliwi ściśnięcie tłoczka w napinaczu i zwolnienie haczyka. PODOBNO potrafi się ona (tzn. zapadka) czasami zablokować w takim położeniu, że nie da się docisnąć tłoczka i haczyk się nie rozepnie w dalszym etapie.
Czyli zapinamy haczyk i delikatnie próbujemy ścisnąć tłoczek. Jeśli da się to zrobić stosunkowo łatwo i rozpiąć haczyk to znaczy, że jest OK. Jeśli nie, to trzeba spróbować zwolnić zapadkę i powtórzyć procedurę zapinania haczyka jeszcze raz.