Odnośnie Chin zgodzę się w 100%. Może źle ująłem, ale chodziło mi o rozwój motoryzacyjny jaki u nich jest na przestrzeni niedużego okresu.
Nie ma co ukrywać, że za rozwojem infrastruktury stoją olbrzymie pieniądze i niestety u nas z tym cienko. Inwestycji w odnawialne źródła energii praktycznie żadne w porównaniu do innych krajów. Coś o tym wiem, bo pracuję przy offshore'owych farmach wiatrowych.
Według mnie zmiana na elektryki jest wymuszona, aby zacząć produkcję "od nowa". Auta, infrastruktura, odnawialne źródła energii... "Ktoś" na tym zbije fortunę.
Auta elektryczne są przyszłością, osiągi, cisza za kółkiem. Natomiast wada, która dyskwalifikuje je to ładowanie. Mam nadzieję, że w niedalekiej przyszłości będzie można naładować auto w 10-20 min. Wtedy będzie miało to sens.
Dlatego uważam, że obecnie jazda autem z napędem hybrydowym jest najbardziej optymalna. W mieście cichutki, mało pali, a wybranie się w trasę nie stanowi żadnego problemu. Tankujemy chwilkę i jedziemy dalej.
Wysłane z mojego Redmi 6A przy użyciu Tapatalka