Tak, inni tak dla jaj się zastanawiali o poprzednim mechaniku. Pewnie poprzednik jak w ASO, filterki olejek i pierdoły, a jak coś głębiej to kaka i papa.
Skoda widzieliście 2010 i 242kkm na blacie. Najlepsze wedle mnie jest coś innego. Wystarczyło tylko wyjąć i wsadzić wtryski i się wy..... A dalej zero info na zegarach, zero info na kompie. Nawet spr. ciśnienie paliwa w pompie, listwie i było ok, a nic nie wskazało na złe dawki. Wielka łelektronika niedługo będzie sama kierować autem, już się obawiam.
Nie każdego stać na to, by dosłownie potwierdzić swój przypis psora mechaniki. A ten psor się nasprawdzał mocno, wielu by już odpuściło.
Tak kupię sobie dieselka, ja taką wtopę już zaliczyłem, a na moje warunki to był mocny przerost i z DPF jeszcze. Oceniam wybór po czasie, tamto auto się nie psuło, więc na szczęście wtopa była połowiczna. A olej i filtry sam robiłem.