Autor Wątek: Camry 3.0 93' przedstawienie + pytania do was!  (Przeczytany 4387 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Gliszcz

  • Toyot Leżący
  • *
  • Wiadomości: 5
Camry 3.0 93' przedstawienie + pytania do was!
« dnia: 22 Kwietnia 2019, 20:08:18 »
Witajcie, przygotujcie się na bardzo długą lekturę ode mnie. Chciałbym na samym wstępnie przytoczyć wam historię mojej Camry, przedstawić ją i zadać wam sporo pytań związanych z nią. Bardzo zależy mi na opinii osób, które mają jakieś doświadczenie z tym ponadczasowym samochodem. Przeczytajcie całość i zapraszam do dyskusji!

Od nieco ponad pół roku jestem w posiadaniu Toyoty Camry 3.0 V6 GX 188 km. Co jest ważne, jest ona po moim wujku 70 lat, który dał mi ją w prezencie. Powodem dla którego ją oddał jest to, że przytarł tę Toyotę na parkingu podziemnym po czym wziął sobie nowe auto z salonu.  Samochód ten był przez mojego wujka użytkowany w pewnej firmie jako auto firmowe, nowe, wzięte w leasing czy nie wiem jak to działało w latach 90-tych :P Po wygaśnięciu leasingu wujek odkupił ten samochód jako prywatny bo bardzo mu się spodobał i tak stał się jego jedynym właścicielem od nowości, z salonu. Wujek jeździł tym autem po mieście, wykładał na pewnej uczelni (mam na szybie nalepkę z 1999 roku, dzięki której mógł wjechać na teren uczelni - fajny smaczek historyczny). Robił bardzo mało kilometrów w ciągu roku (5-6, czasem mniej), co widać w książeczce gwarancyjnej, którą wam załączę. Aktualnie auto ma ok. 174 tyś przebiegu. Silnik pracuje tak cicho, że kilka razy stojąc, próbowałem  go zapalić drugi raz mimo że był odpalony.  <zalamka>


Z rzeczy o których wiem, które były przez niego ostatnio wymienione to:
- 4 lata temu wszystkie przewody hamulcowe
- 3 lata temu belka tylnego zawieszenia
- 3 lata temu wymienione progi + konserwacja
- 2 lata temu przednie półosie z przegubami + hamulce
- 2 lata temu nowe sprzęgło
Co niby kosztowało go 15-20 tyś.

Ja sam wymieniłem w nim takie rzeczy eksploatacyjne, których nie warto wymieniać. + linki hamulca ręcznego, harmonijki. bla, bla.

Trochę niepokoi mnie rdza, która znowu wychodzić zaczęła na progach i w okolicy nadkoli + wygnita na wylot lewa strona bagażnika we wgłębieniu koło nadkola, kiedy otrzymałem to auto zobaczyłem, że wężyk odprowadzający wodę z prawdopodobnie szyberdachu był umieszczony w tej wnęce  :o Pozostawię to bez komentarza - rdza zjadła tam wszystko, niepokoi mnie również prawa strona, to samo miejsce co z lewej strony jest wygnita,  prawa strona wygląda jak nowa, jednak zauważyłem tam podczas deszczu, że woda stała tam również mimo, że wężyk jest wyprowadzony dobrze. Warto nadmienić też, że ja niestety nie mogę zapewnić mojemu samochodowi na dzień dzisiejszy schronienia przed warunkami atmosferycznymi - stoi na dworze :/ I tu pojawia się pierwsze pytanie. Czy patrząc po zdjęciach, które załączę wygląda to tragicznie? Czy warto to robić czy rdza jest zbyt zaawansowana? Jakiś plan co do tego? Proszę o pomoc.

Nie ukrywam, że otrzymując ten samochód, był on bardzo zaniedbany. W środku było wszystko, z zewnątrz był praktycznie biały od soli sprzed chyba trzech zim, widać było, że samochód praktycznie nigdy nie był na myjni, jest on poobijany (przypominam że użytkowany był w dużym mieście), ma przytartą prawą stronę, mianowicie drzwi, podmalowałem je bazą, którą dostałem od wuja, żeby nie rzucało się w oczy.

Następne pytanie mam co do klimatyzacji, jest ona starego typu napełniana freonem, starym czynnikiem R12/R112. Ja jako laik widząc, że jest ona pusta podjechałem  do najbliższego warsztatu w którym nabijają klimę. Powiedzieli mi, że takiej przejściówki nie mają i nie mogą mi nabić, odesłali mnie dalej. Pojechałem na kolejny warsztat, tam dowiedziałem się, że ten czynnik nie jest dostępny od dawna w Polsce i że nikt mi go nie napełni i że jest on zbyt niebezpieczny i odradzał mi ten pan żeby to zrobić. Sugerował mi żebym udał się w miejsce gdzie naprawiają urządzenia gastronomiczne typu lodówka i że napełnią mi to może zamiennikiem. I tutaj kolejne pytanie... Czy jest możliwość wymienić końcówki w moim samochodzie te"wentyle" na takie standardowe i nabić to normalnie jak każdy samochód, czy szukać rozwiązania z zamiennikiem? Czy żadna z tych opcji nie jest dobrym wyjściem i nie obejdzie się bez przerobienia klimatyzacji? Co z tym zrobić żeby mieć sprawną, nabitą klimatyzację? Jakieś rady? Nie mogę nic znaleźć na forum. Jest to jedna z najpilniejszych rzeczy, które muszę zrobić na upały!

Jak coś mi się przypomni - edytuję post lub dodam komentarz.

Pytania do was:
1. Co z tą korozją?
2. Co z klimatyzacją?
3. Jakie alufelgi w stylu klasycznym?
4. Robić blacharkę?
5. Okleić czy lakierować jakbym już chciał? (lakier jest w kiepskiej kondycji)
6. Czy warto inwestować pieniądze i trzymać ten samochód pod przysłowiowym kocem?
7. Co z tymi drzwiami? Do wyklepania + lakierowanie czy jak uda się to kupić w kolorze, a jak nie uda to czy kupić inne i dać do lakierowania?
8. W skali od 1 do 10 na ile oceniacie stan auta jaki wam przedstawiłem?
9. Jak z dostępnością części, elementów nadwozia?

Chciałbym utrzymać ten samochód w stylu klasycznym, zrobić jedynie delikatne modyfikacje typu: przyciemnić szyby, zmienić głośniki + jakieś duperele, które nie zepsują smaku tego auta. Tylko pytanie... Czy warto? Czy to zbyt drogie hobby?

Macie jakieś sugestie? Pytania? Zapraszam, liczę że włączycie się do dyskusji, zależy mi na tym. Dziękuję wam i pozdrawiam.

Załącznik do zdjęć: https://imgur.com/a/0gUlIKp


Ps. Administrację proszę o przeniesienie posta w odpowiednie miejsce jeżeli źle go umieściłem.

Offline iko01

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 233
Odp: Camry 3.0 93' przedstawienie + pytania do was!
« Odpowiedź #1 dnia: 23 Kwietnia 2019, 00:34:02 »
Moze ja 1. Popatrz na otomoto ile kosztuje zadbane camry z tego okresu... min 10k zl. Teraz tak - blacha do uratowania najgorsze jest to wzmocnienie podlogi przy kole chyba prawy przod. Mozesz wkladac pieniadze w te auto jednak czy je kiedys odzyskasz to raczej watpie - moze jakas czesc. Jak nie masz pojecia o mechanice to cienko to widze. Koszt pelnej odbudowy tego auta to przynajmniej z 10k (chodz pewnie chlopaki ci powiedza ,ze raczej 20k) . Ale licz tak lakiernik minimum 5k to takie minium zeby to bylo po ludzku zrobione. Dojdzie do tego jakaś mechanika zapewne (oleje,smary, tarcze, klocki itd) . Belka tylna pewnie tez zgnita (250$ + clo + vat + przesylka) . Jeszcze jedna rzecz - to ze teraz naprawisz ruda to nie znaczy ,ze za kilka lat nie wyjdzie znowu - to tylko kwestia czasu . I teraz tak jak masz zamiar jezdzic ,a nie tylko patrzeć to pewnie lpg bedzie potrzebne i tu znowu z 3k ucieknie minimum. Wydaje mi sie ze jestes mlody wiec nie wiem jakim czasem dysponujesz i jakim budzetem. Zycze powodzenia i popatrz w galerii zcamry na mała biała to zrozumiesz moze o co kaman :>
« Ostatnia zmiana: 23 Kwietnia 2019, 00:43:16 wysłana przez iko01 »

Offline marcin

  • Moderator
  • Toyot Spamer
  • ******
  • Wiadomości: 8190
  • Płeć: Mężczyzna
    • 3vz.pl
Odp: Camry 3.0 93' przedstawienie + pytania do was!
« Odpowiedź #2 dnia: 23 Kwietnia 2019, 01:46:01 »
Witamy na forum :)

Nie żebym Cię od razu odzierał z marzeń, ale żeby można było mówić o "stanie klasycznym", to trzeba wpompować w to auto tak z 50-60kzł na dzień dobry, i potem dopiero zacząć dbać, a Ty piszesz, że auto nawet garażowane nie jest.

Nie odbierz poniższego źle - po prostu tak mi się wydaje, że coś tam o tych Camry wiem, i kilka nawet widziałem od spodu.

Pokrótce:

0) przede wszystkim się zastanowić (tak ze 4 razy, w tym 3 na chłodno), czym to auto ma być i do czego ma służyć

1) auto jest do generalnej blacharki, a to, co pokazałeś na zdjęciach to jest wierzchołek góry lodowej - cała reszta jest pod tymi plastikowymi nakładkami błotników i puchnącą szpachlą, do tego  nad zbiornikiem, pod tylnym zderzakiem, i pewnie jeszcze w kilku innych miejscach, które wyjdą "przy okazji" - jak choćby wzmocnienia słupków B w środku progów, czy tam, gdzie Ci się nośna część rozwarstwia w tylnej ich części.

2) wymienić na R134a albo znaleźć fachowca od klimy a nie napełniacza. Tak czy inaczej ja bym wymieniał, póki jeszcze jest jakaś podaż części do R134a, bo na R12 nie kupisz już nawet osuszacza.

3) klasycznym czyli jakim ? Bardziej klasycznych niż te, które na zdjęciach, to nie znajdziesz, chyba, że stanie się cud i kupisz gdzieś carlssonowe 16x7,5, tyle, że od 15 lat raz widziałem takie w ogłoszeniach, ale w pakiecie z autem (i to nawet w naszym kraju)

4) bez komentarza

5) czym okleić ? Naklejkami z chipsów ?

6) po raz kolejny: czym to auto ma być i co chcesz osiągnąć ? Opisujesz ją jak zabytek klasy zero, a w rzeczywistości to jest po prostu zwykła, umęczona Camry, której atutem jest... no nie wiem, np. dla mnie granatowy welur, bo mam sentyment, choć akurat nie do tej jego wersji. Smaczek historyczny to by był, gdyby np. jeździł nią Mazowiecki, byłaby pierwszą sprzedaną przez TMP lub występowała w jakimś filmie, jak np. żółta Celina Jarosława bez S na końcu, czy nawet ten zielony gruzeł doktorka z Klanu.

7) już widzę, jak kupujesz do 25-letniego auta idealne drzwi w kolorze. Jeśli Ci się w ogóle uda znaleźć takie bez rdzy pod dolną listwą, to już masz sporo wygrane.

8) 3-4, o ile z silnika się nie leje jak z wiadra, nie wypluł jeszcze żadnej z UPG, hydrośmigło działa i zawieszenie nie wymaga wymiany wszystkiego hurtem

9) patrz po ogłoszeniach - sporo jeszcze tego jest w lepszym lub gorszym stanie, ASO coś tam jeszcze ma, reparaturki błotników osiągalne, progów tak samo (chociażby u mnie, bo mam własny wzornik, jakieś błotniki, zderzaki dostaniesz z zamiennika, ale wolałbym szukać nadających się do zrobienia oryginałów ze względu na kwestie spasowania nadwozia. Mechanika jest do ogarnięcia - to najmniejsze wyzwanie jeśli chodzi o dostępność części. Komplet uszczelnień silnika jakieś 1300 w ASO, amory/sprężyny idzie jeszcze znaleźć, hamulce bez problem (plus różne opcje upgrade'u), do zawiasu mamy poliuretan, tylko wciąż kluczowym pozostaje posiadanie zdrowego nadwozia, do którego wszystkie te fanty przykręcisz.


Czy warto musisz sobie odpowiedzieć sam. Za 20-30kzł można mieć już w kraju, opłacone i zarejestrowane to samo w stanie bez mała fabrycznym i na pewno będzie to lepsza baza na klasyka, niż to, co masz.

Ot, choćby takie ze 3 nawet rokujące, w tym jedna, która mi spać nie daje:

https://suchen.mobile.de/fahrzeuge/details.html?id=274700605 (o, to właśnie ta mnie budzi w nocy i woła "chodź do mnie")  :grin:

https://suchen.mobile.de/fahrzeuge/details.html?id=276407591

https://suchen.mobile.de/fahrzeuge/details.html?id=276939112

Z szybami daj sobie spokój, bo tylko zepsujesz to auto wizualnie. To samo z głośnikami: różne konfiguracje już widziałem, i żadna nie grała tak jak seria.


Koszt pelnej odbudowy tego auta to przynajmniej z 10k (chodz pewnie chlopaki ci powiedza ,ze raczej 20k) .

Iko, proszę Cię, nie przed snem...  :grin: Chyba, że jako "pełną odbudowę" rozumiesz zaszpachlowanie tego, co jest na gładko i popryskanie sprayem. W małą na wejściu poszło ponad 3 dychy, żeby auto w ogóle mogło bezpiecznie jeździć, a potem dopiero zaczęły się mody i zabawy ;) Nadmieniam, że było to nadwozie, które w porównaniu do tu opisywanego było prawie nietknięte rdzą, zwłaszcza w newralgicznych punktach, jak podłużnice, czy tylne nadkola/wnęki, i przyjmijmy, że robocizna była jakby za darmo (za wyjątkiem lakieru).
3VZ.pl



Offline AGILESS

  • Toyot Spamer
  • *****
  • Wiadomości: 3752
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Camry 3.0 93' przedstawienie + pytania do was!
« Odpowiedź #3 dnia: 23 Kwietnia 2019, 01:57:52 »
Przykro pisać, ale jeśli mam być szczery, to odpuściłbym ten egzemplarz. Korozja zewnętrzna to jedno, to co jest pod spodem poszycia progów, to zapewne jeszcze większy problem.  Pod tymi plastikowymi nakładkami na nadkolach też pewnie niespodzianki będą.... Naprawa auta do którego nie ma gotowych reperaturek, to koszmar. Znalezienie blacharza, który podejmie się zrobienie uczciwie tego auta to wyzwanie. Kwota, którą sobie zażyczy jest zagadką, bo dziś nic nie jest przewidywalne jeśli chodzi o ceny.
Oczywiście trzymam kciuki żebyś jako nieliczny z deklarujących odbudowę wytrwał do końca.  :good:

Offline Gliszcz

  • Toyot Leżący
  • *
  • Wiadomości: 5
Odp: Camry 3.0 93' przedstawienie + pytania do was!
« Odpowiedź #4 dnia: 23 Kwietnia 2019, 10:42:51 »
Witam ponownie, spodziewałem się takiej reakcji od was jako znawców, koneserów etc. Biorę to na klatę, przyda się taki zimny prysznic. Po to był ten post żeby się zorientować jak to wygląda, zostać pouczonym przez starszych kolegów, którzy zjedli na tym aucie zęby. Szybko sprowadziliście mnie na ziemię, za co serdeczne dzięki.

Wydaje mi sie ze jestes mlody wiec nie wiem jakim czasem dysponujesz i jakim budzetem.

Masz rację, jestem młody, nie jestem jakimś znawcą i dopiero wchodzę w ten świat motoryzacji tak głębiej od kilku lat.  na budżet nie narzekam - tak myślałem żeby się zmieścić w tych 20 tyś żeby ten samochód "jakoś" wyglądał, ale to jest drogie hobby i to 20 tyś to raczej na cukierki niestety...

Nie żebym Cię od razu odzierał z marzeń, ale żeby można było mówić o "stanie klasycznym", to trzeba wpompować w to auto tak z 50-60kzł na dzień dobry, i potem dopiero zacząć dbać, a Ty piszesz, że auto nawet garażowane nie jest.

Ja mając na myśli klasyczny nie miałem na myśli żeby go doprowadzić do stanu z salonu bo jest to niemożliwe i za dużo kosztuję. Pisząc to miałem na myśli, nie wprowadzać zbyt wielu jakiś modernizacji, typu jakieś nowoczesne felgi czy coś w tym stylu. Przyciemnione szyby chciałem dla czystej wygodny - wiadomo. Lecz patrząc na egzemplarze w internecie nie wygląda to najlepiej i dużo psuje wizualnie. Może nie powinienem nazywać tego "klasyczne" mój błąd.

0) przede wszystkim się zastanowić (tak ze 4 razy, w tym 3 na chłodno), czym to auto ma być i do czego ma służyć

Szczerze mówiąc, kiedy wuja zapytał mnie czy chce to auto, opowiedział mi o nim więcej stwierdziłem, że potraktuje to auto jako "zabawkę" do pojeżdżenia sobie na polu, czasem nad jakieś jezioro itd. Jednak może będzie dla was to śmieszne ale zakochałem się w tym samochodzie, w jego linii nadwozia, w tym jak ono się prowadzi, przyśpiesza w porównaniu do mojego drugiego auta.  Wygoda jazdy, była nieporównywalna do mojego drugiego samochodu, może dlatego, że to Laguna II 2.0 135 km 2004 rok haha! Więc co ja porównuje. I los tak się potoczył, że Toyota stała się samochodem użytkowanym na co dzień. Laguną jeździłem bardzo sporadycznie, teraz jeżdżę więcej bo ma ona klimatyzację i z małym dzieckiem w upałach Toyotą nie da się niestety wytrzymać. Muszę koniecznie coś z tym zrobić. Chciałbym żeby to był mój samochód na co dzień i mógłby nim być bo rocznie robię 8 tyś km.

auto jest do generalnej blacharki, a to, co pokazałeś na zdjęciach to jest wierzchołek góry lodowej - cała reszta jest pod tymi plastikowymi nakładkami błotników i puchnącą szpachlą, do tego  nad zbiornikiem, pod tylnym zderzakiem, i pewnie jeszcze w kilku innych miejscach, które wyjdą "przy okazji" - jak choćby wzmocnienia słupków B w środku progów, czy tam, gdzie Ci się nośna część rozwarstwia w tylnej ich części.

Tego się obawiałem...

2) wymienić na R134a albo znaleźć fachowca od klimy a nie napełniacza. Tak czy inaczej ja bym wymieniał, póki jeszcze jest jakaś podaż części do R134a, bo na R12 nie kupisz już nawet osuszacza.

Czyli rozumiem, że najlepszym wyjściem z tej sytuacji jest przerobienie klimatyzacji na R134a? Nie ukrywam, że jest to w tej chwili najważniejsza rzecz dla mnie do zrobienia przed sezonem letnim.

klasycznym czyli jakim ? Bardziej klasycznych niż te, które na zdjęciach, to nie znajdziesz, chyba, że stanie się cud i kupisz gdzieś carlssonowe 16x7,5, tyle, że od 15 lat raz widziałem takie w ogłoszeniach, ale w pakiecie z autem (i to nawet w naszym kraju)

Klasyczne mam na myśli takie, które będą pasować do tego auta, żeby się jakoś komponowało, nie podobają mi się felgi "szprychowe", BBSy :P Nie jestem w stanie przytoczyć o jakich felgach myślę, bo przejrzałem ich pełno i dalej nie widzę lepszych od oryginału, które by pasowały do tego auta.

czym okleić ? Naklejkami z chipsów ?

Z tym oklejeniem to tak palnąłem bez zastanowienia. Nie będę oklejał takiego auta, szanujmy się.

po raz kolejny: czym to auto ma być i co chcesz osiągnąć ? Opisujesz ją jak zabytek klasy zero, a w rzeczywistości to jest po prostu zwykła, umęczona Camry, której atutem jest... no nie wiem, np. dla mnie granatowy welur, bo mam sentyment, choć akurat nie do tej jego wersji. Smaczek historyczny to by był, gdyby np. jeździł nią Mazowiecki, byłaby pierwszą sprzedaną przez TMP lub występowała w jakimś filmie, jak np. żółta Celina Jarosława bez S na końcu, czy nawet ten zielony gruzeł doktorka z Klanu.

Wspomniałem wcześniej czym chciałbym żeby to auto było. Chciałbym doprowadzić je do stanu "używalności", poprawić to auto wizualnie na tyle żeby jako tako się prezentowało, żeby posłużyło mi jeszcze kilka lat, nie chcę pakować w nią kupę tysięcy więc wyklucza to to co napisałem wyżej, że chciałbym żeby było to auto na co dzień... Za tą kasę wolałbym chyba kupić nowszy model Camry, lub innej marki i mieć samochód na co dzień do jeżdżenia w koło komina, bo serio. Mało robię kilometrów. Nie nazwałbym jej umęczonej, ma sporo rzeczy porobione, których nie jestem nawet w stanie z głowy wymienić. Byłem z nią na podnosniku, oglądałem ją od spodu, nie ma żadnego wycieku, ma nowy tylny wózek, wymieniłem ostatnio amorki + harmonijki tzw. Auto nie ściąga, hamuje lepiej niż niejedno, którym mam przyjemność lub nie jeździć od członków mojej rodziny. I jak mam być szczery, żadnym autem z wyjątkiem audi a4 b7, które mam na podwórku - nie jeździło mi się lepiej jak tym Camry.  Skrzynia śmiga pięknie, gdzie z nim nie pojadę czy na przegląd, czy jak robiłem rozrząd czy właśnie te harmonijki, ludzie byli w szoku, że jest mechanicznie zadbany, gorzej właśnie z tym cholernym nadwoziem i stanem lakieru, na pierwszy rzut oka wygląda jak złom... I to mi się też podoba na ten sposób, że wyjeżdżasz z terenu zabudowanego z E36 na plecach, który widzi takiego "trupa", a tu nagle but i zdziwko kolegi, który znika w lusteku :P Taka mała dygresja.
już widzę, jak kupujesz do 25-letniego auta idealne drzwi w kolorze. Jeśli Ci się w ogóle uda znaleźć takie bez rdzy pod dolną listwą, to już masz sporo wygrane.

Widziałem jedne drzwi prawy przód na jakiejś stronie w kolorze, jednak specjalnie się nimi nie interesowałem, chciałem po prostu sprawdzić czy są, to na polskim rynku były to chyba jedyne drzwi w tym kolorze.
 
3-4, o ile z silnika się nie leje jak z wiadra, nie wypluł jeszcze żadnej z UPG, hydrośmigło działa i zawieszenie nie wymaga wymiany wszystkiego hurtem
Tak jak wspomniałem, sam jestem zdziwiony i nie tylko ja w jakim stanie jest jego podwozie, z silnika nic się nie leje, 2 miesiące temu zadzwoniłem do swojego mechanika że przyjadę i żeby zrobił mi z takich niezbędnych rzeczy wszystko co jest niezbędne na teraz. Wymienił mi właśnie rozrząd, pasek alternatora, wszystkie filtry, no wiadomo rzeczy eksploatacyjne, wymienił też linki od hamulca ręcznego, których szukał dobry tydzień jakieś tam płyny do układu chłodzenia, klocki, szczęki, pierdoły. Mówił, że na razie to starczy. Sam wymieniałem amorki z tyłu, z czego jeden jeszcze by się nadawał ale wyznaję zasadę, że takie rzeczy wymienia się parami. Wspominałem, że ma cały nowy wózek itd, a z silnika czy skrzyni nie leci nic zupełnie, dźwięk silnika to coś pięknego w tym aucie. Możecie mnie zbesztać za to co tutaj napisałem, ale co to by był za sens jakbym wam tu kłamał? Ja chcę opinii, pomocy, a nie jakiejś próby zaimponowania wam, że auto które wygląda z zewnątrz nieciekawie w środku jest igła, cud, miód i orzeszki. Nie o to chodzi. No na prowadzenie, pracę silnika, nie mogę narzekać...
Czy warto musisz sobie odpowiedzieć sam. Za 20-30kzł można mieć już w kraju, opłacone i zarejestrowane to samo w stanie bez mała fabrycznym i na pewno będzie to lepsza baza na klasyka, niż to, co masz.

Ot, choćby takie ze 3 nawet rokujące, w tym jedna, która mi spać nie daje:

https://suchen.mobile.de/fahrzeuge/details.html?id=274700605 (o, to właśnie ta mnie budzi w nocy i woła "chodź do mnie") 

https://suchen.mobile.de/fahrzeuge/details.html?id=276407591

https://suchen.mobile.de/fahrzeuge/details.html?id=276939112

Ta biała to coś pięknego...
Przykro pisać, ale jeśli mam być szczery, to odpuściłbym ten egzemplarz. Korozja zewnętrzna to jedno, to co jest pod spodem poszycia progów, to zapewne jeszcze większy problem.  Pod tymi plastikowymi nakładkami na nadkolach też pewnie niespodzianki będą.... Naprawa auta do którego nie ma gotowych reperaturek, to koszmar. Znalezienie blacharza, który podejmie się zrobienie uczciwie tego auta to wyzwanie. Kwota, którą sobie zażyczy jest zagadką, bo dziś nic nie jest przewidywalne jeśli chodzi o ceny.
Oczywiście trzymam kciuki żebyś jako nieliczny z deklarujących odbudowę wytrwał do końca.  
Miałem ściągnięte plastikowe nakładki i porobione zdjęcia i był one zdrowe pół roku temu, o ile dobrze pamiętam to chyba prawy tył miał małe ognisko korozji, nie mogę znaleźć zdjęć. No właśnie widzę, że jest to duży wydatek... Ciężko mi już cokolwiek komentować bo wypociłem się wyżej.

Podsumowując moje wypociny. Szybko sprowadziliście mnie na ziemię za co jestem wam wdzięczny. Bardzo dziękuję za te wszystkie opinie, pomoc. Tego właśnie potrzebowałem. Odpuszczę sobie nerwów i nie biorę się za to żeby doprowadzić tego egzemplarza do przysłowiowej "igły". Jednak chciałbym żeby to auto przeżyło jeszcze kilka lat, więc pierwsze co zrobię to - schronienie przed warunkami pogodowymi i coś z tą klimatyzacją.

Pytanie mam jeszcze do was na co powinienem zwrócić uwagę i co zrobić żeby jazda tym autem była w miarę bezpieczna? Nie licząc mechaniki, silnika itd bo o to dbam i na razie mam z tym spokój. Ale możecie dać wskazówki co mieć na uwadze.  Co zrobić, żeby samochód posłużył jeszcze kilka lat, jak zminimalizować postępowanie korozji? I jak wyżej - jaki plan z najważniejszym dla mnie obecnie ze względu na dziecko - klimatyzacją bo nie ukrywam, że gdybym miał sprawną już dawno pozbył bym się mojego drugiego auta, a poźniej w wakacje kupił coś innego do jeżdżenia, a Toyota by była do przysłowiowego "kościoła".  Co z tą lewą wnęką w bagażniku bo mam wrażenie, że to akurat powinienem zrobić. Dajcie mi jakieś rady co zrobić żeby to auto nadawało się do jeżdżenia jeszcze przez kilka lat, lakierowanie, wgniecone drzwi zostawie, chyba że znajde coś w kolorze. Przepraszam jeżeli swoimi wypowiedziami kogoś zirytowałem, że jako laik może pieprze głupoty, za chaos w swoich wypowiedziach również. Możecie mnie zwyzywać, pochwalić, skrytykować - wszystko biorę na klatę i chętnie podyskutuję z wami dalej!

Offline Gliszcz

  • Toyot Leżący
  • *
  • Wiadomości: 5
Odp: Camry 3.0 93' przedstawienie + pytania do was!
« Odpowiedź #5 dnia: 23 Kwietnia 2019, 11:03:08 »
Chętnie też mogę porozmawiać w wiadomościach prywatnych czy to tutaj gdzieś czy na fb czy sms. Szukam kogoś do kogo mógłbym zwrócić się z jakimś zapytaniem jak nie teraz to w przyszłości, miło by było znaleźć taką osobę.

Offline Gliszcz

  • Toyot Leżący
  • *
  • Wiadomości: 5
Odp: Camry 3.0 93' przedstawienie + pytania do was!
« Odpowiedź #6 dnia: 01 Maja 2019, 08:45:12 »
Up

Offline marcin

  • Moderator
  • Toyot Spamer
  • ******
  • Wiadomości: 8190
  • Płeć: Mężczyzna
    • 3vz.pl
Odp: Camry 3.0 93' przedstawienie + pytania do was!
« Odpowiedź #7 dnia: 01 Maja 2019, 10:00:06 »
Ale co "up" ? Wszystko, co miało zostać napisane, to już jest, chyba, że oczekujesz, że ktoś zmieni zdanie ;)
3VZ.pl



Offline iko01

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 233
Odp: Camry 3.0 93' przedstawienie + pytania do was!
« Odpowiedź #8 dnia: 02 Maja 2019, 18:52:18 »
Jak dla mnie to wyjdzie taniej na 100% jak ten konkrety samochod sprzedaz / odddasz na zlom/ ewentualnie zostawisz sobie na czesci :) i dokladajac troche gotowki kupisz od razu cos co ma jakis potencjał... i wtedy bedziesz o niego dbac. Tylko jak bedziesz jechac ogladac takie auto to... wez kogos ze soba kto ma pojecia troche...
Tutaj masz przykladowe ogloszenie -
https://www.otomoto.pl/oferta/toyota-camry-klasyk-kandydat-na-youngtimera-mozliwa-zamiana-na-skuter-125cm3-ID6BOE8r.html#75e9ee8247
potarguj sie i za 5k masz samochod ktory jeszcze troche pojezdzi....
« Ostatnia zmiana: 02 Maja 2019, 18:56:35 wysłana przez iko01 »

Offline marcin

  • Moderator
  • Toyot Spamer
  • ******
  • Wiadomości: 8190
  • Płeć: Mężczyzna
    • 3vz.pl
Odp: Camry 3.0 93' przedstawienie + pytania do was!
« Odpowiedź #9 dnia: 02 Maja 2019, 20:36:01 »
Iko, znasz ten egzemplarz z ogłoszenia ? Bo na zdjęciach to wygląda podobnie do tego, co nam tu Gliszcz przedstawił, a i po zajrzeniu pod spód będzie pewnie podobnie.

Pomijam proponowanie bieda-wersji zza wody w miejsce GX'a...

Jest parę rozsądnych aut teraz w ogłoszeniach, jest też kilka nieogłoszonych również do wzięcia. Chcąc mieć ten konkretny model, to trzeba się uzbroić w cierpliwość i trochę poszukać, ale raczej nie za piątkę.
3VZ.pl



Offline iko01

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 233
Odp: Camry 3.0 93' przedstawienie + pytania do was!
« Odpowiedź #10 dnia: 02 Maja 2019, 20:43:31 »
Nie ja nie znam tego sprzęta.. Tak od czasu do czasu patrze na III generacji i wspominam swoja walke  z 3vz :> gdzie glowica pękła i kilka problemów z nią było przy okazji. Jest tak jak mówisz trzeba poszukać ,a znajdzie się. Na 100%  bedzie to taniej dla niego niz naprawa .

Offline dziadek_tadeusz

  • Toyot Spamer
  • *****
  • Wiadomości: 4000
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Camry 3.0 93' przedstawienie + pytania do was!
« Odpowiedź #11 dnia: 02 Maja 2019, 20:46:33 »

Jest parę rozsądnych aut teraz w ogłoszeniach, jest też kilka nieogłoszonych również do wzięcia. Chcąc mieć ten konkretny model, to trzeba się uzbroić w cierpliwość i trochę poszukać, ale raczej nie za piątkę.

Oj tam, coś można kupić, może średnio jeżdżące w chwili zakupu, ale zawsze  :roll:

Ja właśnie skończyłem jedną Camry, poszło w nią prawie 10koła, a uszczelniany był silnik, sprzęgło, amory i gazownia, więc za 15 tego nie da się zrobić tak żeby służyło.
« Ostatnia zmiana: 02 Maja 2019, 20:48:47 wysłana przez dziadek_tadeusz »

Offline marcin

  • Moderator
  • Toyot Spamer
  • ******
  • Wiadomości: 8190
  • Płeć: Mężczyzna
    • 3vz.pl
Odp: Camry 3.0 93' przedstawienie + pytania do was!
« Odpowiedź #12 dnia: 02 Maja 2019, 21:31:07 »
uszczelniany był silnik, sprzęgło

Po co uszczelniałeś sprzęgło ?  :shock:

Iko: głowice w VZ'cie nie pękają same z siebie. Jednym (z grubsza zrobionym) VZ'em naklepałem 100kkm za półtora roku i to z rzetelnym ogniem, bo młody człowiek był i szybszy niż przeciąg. I - jakimś dziwnym trafem - żadnych typowo VZ'owych przypadłości nie miał, dopóki go nie wypiaskowałem od środka, a to naprawdę był motor łojony do granic niemożliwości, na którym były testowane wszystkie lansowane po internetach tuningowe mity, co chwilę hamownia, mody, testy, hamownia i tak w kółko :grin:

Jak swego czasu lansowałem pogląd, że dycha to jest mniej/więcej budżet na w miarę jeżdżącą 3gen, tak obecnie niestety wypada to podwoić, bo za dychę to można kupić coś w miarę rokującego, że po włożeniu kolejnej będzie generatorem uśmiechu a nie nerwów.
3VZ.pl



Offline iko01

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 233
Odp: Camry 3.0 93' przedstawienie + pytania do was!
« Odpowiedź #13 dnia: 03 Maja 2019, 01:41:55 »
Po 1 IIIgeneracje miałem 12 lat temu. Kupiłem, ja 4 m-c przed pęknięciem głowicy. Po 2 byl tam gaz 2 generacji i dość często sobie strzelał. Nie wiem jak to miało działać i kto to tak zajebAŁ... ale ja musiałem potem ponosić skutki tych zaniedbań. Ogólnie camry uważam za całkiem dobre auta - chodź utrzymanie jej kosztuje tez odpowiednio dużo. Mialem tez corollke z 94 i tam ceny części od razu to powiedzmy  z 30% w dół.


 

www.ucando.pl

www.gotujesie.pl