Po wpisie o odmowie wypłaty ubezpieczenia za jazdę na żarówkach bez homologacji spanikowałem i sprawdziłem te Helle za 44 zł, które mam na zapas. Mają na trzonku oznaczenie E1, co wg info z tej strony https://www.motofaktor.pl/opakowanie-zarowek-samochodowych/ oznacza homologacje niemiecką czyli honorowaną na terenie UE o ile dobrze rozumuję??? Utwierdźcie mnie, że dobrze rozumuję? Może to info się komuś do czegoś przyda;)
Najczęściej spotykanymi homologacjami dla żarówek wcześniej wymienionych przez mnie producentów są te wydawane w Niemczech (E1) oraz Holandii (E4), więc nie ma czym się martwić.
Producenci azjatyccy najczęściej posiadają świadectwa wydawane w Luksemburgu (E13), więc tutaj także nie ma problemu. Oczywiście osobną sprawą jest jakość produktów chińskich z którymi różnie bywa.
Jest ona różna w zależności od fabryki. Nie można też z góry zakładać, że wszystkie produkty pochodzące z chińskich zakładów produkcyjnych są słabej jakości. Nie zawsze będą to być może produkty na miarę Osrama czy Philipsa, jednak pewna grupa azjatyckich fabryk spokojnie może stanąć w szranki z markami średniej półki.
Spośród krajów w których można starać się o certyfikowanie żarówek (wymienionych na podanej przez Ciebie stronie), tylko dwa nie należą do UE: Jugosławia (obecnie nie istnieje) oraz Szwajcaria (stowarzyszona z UE), lecz szczerze powiedziawszy, mimo kilkunastoletniego doświadczenia w branży, do tej pory nie spotkałem się u nas w kraju z żarówkami posiadającymi homologację wydaną przez uprawnione do tego instytucje tych krajów.
Wracając jednak na ziemię. Nie rozdzielałbym włosa na czworo. Jeśli żarówka ma wybity numer homologacji ze znaczkiem "E" to należy przyjąć tym samym, że została dopuszczona do stosowania na drogach europejskich. Tego bym się trzymał.